17/09/2025
Cezary….
Patrzę na tego sponiewieranego przez człowieka psa i wiem, że jest już za późno, by odmienić jego los…
Cezary całe życie znał tylko zniewolenie, głód, cierpienie i samotność. Nie dźwiga już łańcucha, nie stoi w słońcu bez kropli wody, nie czeka na resztki. Trafił do schroniska. Jest stary, chory, a jego słabnące łapy coraz częściej odmawiają posłuszeństwa. Jego życie w każdej chwili może się skończyć – umęczone serce może po prostu przestać bić.
Co można dla niego zrobić? Niewiele.
Nie ma już szans na dom ani szczęśliwe psie życie. Jedyne, co mu zostało, to czyjaś obecność, ciepłe słowo, dotyk dłoni i poczucie, że jest ważny.
Cezary jest jednym z wielu psów, które właśnie odchodzą w samotności. Psów, które nigdy nie zaznały ciepła ludzkiej ręki, choć same miały w sobie ogrom miłości do dania. One wciąż czekają… Ale człowiek – nie każdy człowiek – jest jeszcze na to gotowy.
Ja już nie mogę przyjąć więcej zwierząt – dom mam pełen do granic możliwości. Ale chciałabym, żeby Cezary nie odszedł niezauważony. Żeby ktoś go zobaczył. Żeby stał się symbolem innych, takich samych jak on – czekających w ciszy, aż ktoś podaruje im dom.
Proszę, jeśli możecie – otwórzcie serce i drzwi swojego domu. Dla Cezarych, które jeszcze żyją i wciąż wierzą w człowieka.
📍 Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach (Podkarpacie)
👉 Psy do adopcji: link
📞 tel. 16 672 07 07 lub 787 212 469
📧 [email protected]