16/01/2018
O żywieniu naszych domowych kotełków było już sporo. A co ze zwierzętami żyjącymi w schroniskach? No cóż, kot schroniskowy czy wolno żyjący to nadal kot. Śmieciowe karmy nie służą mu tak samo, jak domowemu Mruczkowi. Przypomina o tym Wolontariat na rzecz potrzebujących zwierząt z Mysłowic. Jeśli pragniesz podarować karmę jakiejś organizacji pomocowej i nie wydać na to fortuny, zainwestuj w Butcher's, Smillę albo Animondę. Cytując fragment poniższego wpisu "Jeśli chcecie zakupić karmę do schroniska, lepiej kupić mniej, a bardziej wartościową. Nie idźmy na ilość, a na jakość". 🐾🐾
Swoją drogą pamiętamy, gdy braliśmy ślub i zamiast kwiatów poprosiliśmy gości właśnie o karmę dla kotów z jednej z łódzkich fundacji... Wśród zebranych prezentów były różne karmy: mokre, suche, weterynaryjne - ale ani jedna nie miała dobrego składu. Nie ma się też co dziwić, zwyczajnie karmy śmieciowe są zbyt łatwo dostępne. W przeciwieństwie do większości karm bytowych :(
Może więc lepszym pomysłem jest prośba o symboliczną wpłatę na rzecz jakiejś organizacji? Goście będą mieli mniej dźwigania, państwo młodzi mniej problemu z przekazaniem darów, a zwierzaki karmę, która im posłuży. Klasyczna sytuacja win-win-win 😸
Kochani, widząc darowizny od Was w postaci karm suchych i mokrych, za które oczywiście bardzo, bardzo Wam dziękujemy, chcielibyśmy poprosić Was o chwilę uwagi i poruszyć kwestię jakości karm dostępnych na naszym rynku.
Sporo ludzi zna tylko karmy dostępne w marketach i innych sklepach spożywczych, których jakość jest zła i niewiele ma wspólnego z jedzeniem dla zwierząt. Lecz nie ma się co dziwić, bo właśnie te karmy są namiętnie reklamowane i promowane w programach telewizyjnych. I to niestety przekłada się też na to, jakie karmy są przywożone przez darczyńców do schroniska - głównie marketówki. Tymczasem na rynku istnieje mnóstwo innych karm, które zdecydowanie korzystniej wpływają na kondycję i zdrowie zwierzaków.
Zanim przejdziemy do omówienia, dlaczego karmy marketowe są takie złe, bardzo Was prosimy, abyście do schroniska takich karm nie kupowali. Mają one bardzo zły wpływ na zdrowie naszych podopiecznych. A one i tak już wystarczająco dużo się nacierpiały. Po co jeszcze dokladac im cierpienia w postaci niewłaściwego pokarmu i np. bólów brzucha czy biegunek.
A teraz przejdźmy do samych karm. Weźmy z półki marketowej pierwszą lepszą karme dla psa. Z pewnością każdy z Was jest w stanie wymienić nazwy tych najpopularniejszych. I co widzimy w składzie? Na pierwszym miejscu zboża, za to samego mięsa jest jak na lekarstwo, a przecież psy są mięsożercami i białka roślinne nie mają dla nich zbyt wiele wartości. Dodatkowo są warzywa, czyli znowu białka roślinne i produkty pochodzenia zwierzęcego czyli np. oczy, pazury, mózgi co znajdować się w karmie nie powinno. Ponadto uzależniacze, barwniki, dodatki smakowe i konserwanty, bez których pies w życiu nie tknąłby takiej karmy.
Idąc dalej. Jakie są skutki jedzenia takich karm przez zwierzęta? Otóż są to:
- wrzody żołądka
- niewydolność nerek
- zapalenie/marskość wątroby
- wypadanie sierści
- strupy na skórze i drapanie (alergia)
- wyniszczające biegunki
- niedobór witamin i minerałów
- ospałość
- problemy ze stawami
- wzdęcia
- skręt żołądka u psów ras zagrożonych
- nowotwory
Ktoś może powiedzieć "ale mój pies je i nic mu nie jest". Tylko pies czy kot nie powie nam, że boli go brzuch. Możemy nawet nie wiedzieć, że ich wątroba czy nerki już ledwo pracują. A skutki jedzenia takich karm nie pojawiają się z dnia na dzień, tylko po latach jedzenia takich karm.
Oczywiście marketówki są zdecydowanie tańsze od tych lepszych karm. Jednak za co tu płacic jak w składzie jest większość zbóż i roślin, a mięsa prawie w ogóle. Pozornie oszczędzamy, jednak później wszystkie te pieniądze wydamy na leczenie naszych podopiecznych. Bo jeśli zwierze je latami tego typu karmy, to więcej niż pewne, że w końcu zachoruje.
Jeśli chodzi o karmy "niemarketowe" to jest ich naprawde dużo - dostępne w sklepach zoologicznych stacjonarnych i internetowych. Oczywiście tutaj też są lepsze i gorsze, rozpiętość cenowa też jest dość spora. Dlatego dobierając karme dla swojego zwierzaka przede wszystkim czytajmy skład. Im więcej mięsa, a mniej zbóż tym lepiej. Jeśli widzicie zboże na pierwszym miejscu w składzie, to na pewno nie jest odpowiednia karma dla zwierzaka. Jest mnóstwo artykułów na temat karm. Internauci również wyrażają opinie na forach internetowych. Oczywiście trzeba poświęcić trochę czasu zanim znajdzie się tę właściwą karmę. Ale czy nie warto, jeśli na szali położymy zdrowie i dobre samopoczucie zwierzaka, również tego schroniskowego?
Na koniec jeszcze raz bardzo Was prosimy, jeśli chcecie zakupić karmę do schroniska, lepiej kupić mniej, a bardziej wartościową. Nie idźmy na ilość, a na jakość. To, że te zwierzaki nie mają domów nie oznacza, że powinny jeść byle jaką karme. Dajmy im też możliwość spożywania dobrego i wartościowego jedzenia.
Przykładowe karmy, które Schronisko chętnie przyjmie to Brit, Brite Care, Acana, Alpha Spirit, Orijen itp. oraz wszelkiego rodzaju karmy specjalistyczne np. Royal Canin Gastro Intestinal, Royal Canin Hepatic.
Źródło obrazka: www.sledztezpies.pl