13/05/2025
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak naprawdę wygląda praca lekarza weterynarii?
Czy da się odłączyć emocje?
Czy da się zostawić pracę i po prostu wyjść do domu?
Czy po kilkunastu godzinach czy dniach walki o zdrowie zwierzęcia, kiedy nie udaje się go uratować – czy nie odczuwamy smutku, frustracji, rozczarowania?
Czy wpisy w internecie, takie jak „mordercy”, „naciągacze, których nie obchodzi dobro zwierzęcia” czy „rzeźnicy” nas nie bolą?
Czy zdarza nam się płakać i cieszyć razem z Wami?
Czy chcemy czasami to wszystko rzucić?
Czy kochamy swoją pracę? (Tak!) Ale jeśli tak - to gdzie są granice naszej wytrzymałości psychicznej i fizycznej?
To pytania, nad którymi warto chwilę się pochylić. W zeszłym roku wśród lekarzy weterynarii przeprowadzone zostało badanie dotyczące zdrowia psychicznego i warunków pracy. Mimo że wyniki ankiety wskazują, że większość jest zadowolona ze swojej pracy, to blisko co trzeci lekarz twierdzi, że czuje się wypalony zawodowo.
Wśród istotnych czynników wpływających na pracę oraz zdrowie psychiczne często wymieniane są np. hejt w internecie, presja ze strony opiekunów zwierząt, stres związany z leczeniem zwierząt, brak równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym.
W dzisiejszym świecie przemoc słowna i fizyczna coraz częściej dotyka medyków - notoryczne przypadki agresji w stosunku do lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia. Nie tak dawno w wiadomościach pojawiła się wstrząsająca informacja o śmiertelnym ataku na jednego z lekarzy w Krakowie – do tej pory nie możemy uwierzyć w to, że takie tragedie dzieją się obok nas.
Przemoc słowna i fizyczna dotyka także i lekarzy weterynarii. Nasza praca niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Codziennie jesteśmy świadkami różnych sytuacji – zarówno tych radosnych, jak i dramatycznych. Na leczenie zwierząt ma wpływ wiele czynników, na które często nie mamy wpływu, a za które – jako lekarze weterynarii – jesteśmy obwiniani. Dotyczy to zarówno kwestii finansowych, jak i na przykład ograniczonego zaufania ze strony opiekunów zwierząt, którzy coraz częściej szukają porad w internecie – nie każda informacja zamieszczona w sieci jest prawdziwa, nie każdy kto jej udziela – jest profesjonalistą z wykształceniem medycznym.
A my ze swojej strony możemy powiedzieć tylko tyle – jesteśmy tylko ludźmi, wykonującymi swoją pracę. A za każdą pracę otrzymuje się wynagrodzenie. Kwestie finansowe były jednymi z najczęściej wymienianych w ankiecie czynników, wpływających na stosunek do pracy lekarzy weterynarii. Na całym świecie usługi weterynaryjne dla zwierząt są płatne, tymczasem oczekuje się od nas pracy „z powołania”. Niestety, za powołanie nie opłacimy rachunków ani nie zapłacimy nim w sklepie. Działalność całodobowa wiąże się z większymi nakładami finansowymi i tego nie przeskoczymy. Ostatnimi czasy zdarzyło się nam również kilka nieprzyjemnych sytuacji, gdzie opiekunowie wyszli z kliniki bez uregulowania należności za wizytę.. Czy za wizytę u mechanika też by nie zapłacili? Albo za zakupy w sklepie spożywczym? Czy za ratowanie życia zwierzęcia można zapłacić postem na Instagramie?
Jesteśmy lekarzami weterynarii, bo wybraliśmy taki zawód. Staramy się wykonywać go jak najlepiej, bo zależy nam na zdrowiu i życiu Waszych podopiecznych. Też mamy gorsze i lepsze momenty, czasami prosto z ciężkiej wizyty czy zabiegu musimy przejść do kolejnego pacjenta - schować smutek, rozczarowanie czy zmęczenie do kieszeni, uśmiechnąć się i dać z siebie 110%.
Jesteśmy jedną z kilku klinik całodobowych w województwie łódzkim, niejednokrotnie docierają do nas pacjenci z sąsiednich województw – chcielibyśmy dla Was działać jak najdłużej i jak najlepiej ❤
Raport z badania jest dostępny na stronie: https://obliczaweterynarii.pl/
Zgodnie z hasłem kampanii „Oblicza weterynarii” - „Zobaczcie w nas człowieka. Z całym bagażem życia, doświadczeń, problemów i swoich granic.” (Weterynarz też człowiek) (.pl)
A na koniec chcielibyśmy jeszcze (oczywiście razem z Vet Clinic) podziękować tym, którzy nam zaufali i zawsze nas wspierają 🥰 Za wszystkie miłe opinie, zdjęcia Waszych podopiecznych (uwielbiamy je!!! 💛🧡💚), pyszne ciastka, za uśmiechy i ciepłe słowa w gabinetach - dla nas znaczą naprawdę bardzo dużo! Czasami zwykłe "dziękuję" potrafi zdziałać cuda! A więc i my DZIĘKUJEMY ❤️❤️❤️ ☺️