06/04/2026
SIGMA SZUKA DOMU 🖤
Bardzo prosimy Was o udostępnianie postu! 🙏
Sigi to około 2-letnia suczka w typie (latającego) Holendra, która przez bardzo długi czas była zdana wyłącznie na siebie. Prawdopodobnie przez blisko rok biegała samotnie po okolicznej wsi i polach jako bezdomny pies. Nie miała swojego miejsca, swojego człowieka ani poczucia bezpieczeństwa. Musiała przetrwać. Stamtąd trafiła do kojca w schronisku gdzie spędziła kolejny (prawie) rok. I choć dziś jest już bezpieczna, wciąż nosi w sobie ślady tamtego życia.
Sigi nie jest psem „łatwym”. Nie jest gotowym produktem, który po prostu odnajdzie się wszędzie i z każdym. To pies po przejściach, który każdego dnia uczy się, że świat nie musi boleć. Ale właśnie dlatego jest tak wyjątkowa. Bo mimo tego, co ją spotkało, ona nadal chce próbować. Nadal otwiera się na człowieka. Nadal uczy się ufać. Nie byłoby to możliwe gdyby nie jej dom tymczasowy - Dębska ♥️ Gdyby nie Ty pewnie nadal siedziałaby w schroniskowym boksie odbijając się od betonowych ścian… Uratowałaś ją i nadal ratujesz - pracując z nią każdego dnia i utwierdzając w tym, że obecność człowieka to ciepło, bezpieczeństwo, stabilizacja.
Teraz Sigi serio liczy na Wasze udostępnienia by znaleźć swoje miejsce - takie już na zawsze! Prosimy puszczajcie dziewczynkę w świat 🥹🙏
Opis przygotowany przez dom tymczasowy Sigi
Stosunek do ludzi:
Kiedy Sigi zaufa, oddaje człowiekowi całe swoje serce. To ten typ psa, który najchętniej przykleiłby się do swojego opiekuna Budaprenem i nie odstępował go nawet na krok. Jest niezwykle wierna, lojalna i bardzo mocno przywiązuje się do swoich przewodników. Przy swoim człowieku szuka bezpieczeństwa, wsparcia i bliskości. Chce być obok. Chce czuć, że już nie jest sama.
Ale wobec obcych osób jest bardzo nieufna. Szczególnie wobec mężczyzn. Zdarzyło jej się z lęku oszczekać osoby, które nas odwiedzały. Bardzo niepewnie czuje się również przy dzieciach — może je mijać na smyczy, ale nie jest to pies, któremu można zaufać na tyle, by zostawić ją samą z dzieckiem. Cały czas nad tym pracujemy i widać postępy, ale Sigi potrzebuje człowieka świadomego i doświadczonego.
Są też osoby, którym ewidentnie nie wybaczyła życia — pijani ludzie, żule, osoby zataczające się, wzbudzają w niej bardzo silne emocje. Oszczekuje ich z pełnym przekonaniem, jakby miała z nimi osobiste porachunki. I patrząc na to, co mogła przeżyć, bardzo możliwe, że właśnie tak jest.
Stosunek do psów:
Sigi mieszka z owczarkiem niemieckim Atlasem i to właśnie on bardzo pomógł jej wyjść z wielu lęków. Jeśli czegoś się bała, Atlas pokazywał jej spokojem, że nie ma się czego obawiać. Sigi patrzyła na niego i szła za nim z ufnością. 🥹 Dzięki niemu łatwiej było jej uwierzyć, że nie wszystko wokół jest zagrożeniem.
Wobec obcych psów bywa różnie. Czasami szczeka i warczy, szczególnie na psy bez smyczy. To nie jest reakcja „znikąd”. To efekt nieprzyjemnej sytuacji, kiedy agresywny pies do nas podbiegł i próbował nas pogryźć. Od tamtej pory Sigi szybciej się spina, bardziej kontroluje otoczenie i trudniej jej zaufać, że obcy pies nie zrobi jej krzywdy. 💔
Koty
Sigi mieszka z dwoma kotami. Na początku chciała je gonić, ale tylko przez pierwsze dwa dni. Dziś próbuje zapraszać je do zabawy i zaczepia je delikatnie. To mała rzecz, ale pięknie pokazuje, jak bardzo potrafi się uczyć i jak bardzo chce odnaleźć się w normalnym, domowym życiu.
Reakcja na ruch uliczny:
To jeden z najbardziej poruszających tematów w jej historii. Sigi bardzo bała się rowerzystów — do tego stopnia, że wręcz próbowała wyrwać głowę z obroży, kiedy ich mijałyśmy. Podobnie reagowała na samochody, autobusy i tramwaje. Tego rodzaju lęk nie bierze się znikąd. Bardzo możliwe, że była przez rowerzystów kopana.
Dziś robi ogromne postępy. Jest w stanie podróżować transportem miejskim, uczy się funkcjonować w trudniejszym świecie, ale nadal zdecydowanie najlepiej czuje się tam, gdzie jest ciszej i spokojniej — w parkach, na zielonych terenach, w lesie. Tam najłatwiej zobaczyć, jaka Sigi jest naprawdę. Tam bardziej się otwiera. Tam widać, jak wielki ma potencjał.
Jaka jest w domu i na spacerach?
W domu Sigi coraz bardziej uczy się odpoczywać. Zaczyna rozumieć rytm codzienności, przewidywalność i to, że nic złego nie musi się wydarzyć. W znanym środowisku robi się coraz spokojniejsza, jest bardziej sobą.
Na spacerach najpiękniej pokazuje się w spokojnych miejscach. Wśród zieleni, w parkach, na leśnych ścieżkach jest bardziej swobodna, ciekawska i naturalna. Miasto nadal ją kosztuje. Nadal wymaga od niej dużo więcej siły i pracy nad emocjami. Ale mimo to ona próbuje. I to jest w niej niezwykłe.
Motywacja
Jedzenie bardzo pomaga jej w pracy i budowaniu dobrych skojarzeń. Zabawka też zaczyna mieć znaczenie, ale nadal najważniejsze jest dla niej jedno — poczucie bezpieczeństwa. Dopiero kiedy je ma, zaczyna naprawdę żyć, bawić się i pokazywać swoją prawdziwą stronę.
Co już udało się przepracować?
Sigi zrobiła naprawdę ogromny postęp. Coraz bardziej ufa człowiekowi. Lepiej funkcjonuje w domu. Lepiej odnajduje się w codzienności. Coraz częściej zamiast uciekać wybiera ciekawość. Dzięki pracy, cierpliwości i wsparciu Atlasa zaczęła otwierać się na świat, który wcześniej musiał wydawać jej się po prostu straszny.
Zrobiła też duże postępy w poruszaniu się po mieście i korzystaniu z transportu miejskiego, choć nadal to nie jest środowisko, w którym czuje się najlepiej. Każdy jej krok do przodu jest wynikiem realnej pracy i ogromnego wysiłku emocjonalnego.
Jakiego domu szuka Sigi?
Sigi szuka domu wyjątkowego. Nie idealnego — wyjątkowego. Takiego, który nie przestraszy się tego, że ona na początku może nie zaufać. Takiego, który nie będzie chciał „naprawić jej szybko”, tylko da jej czas, przestrzeń i mądre prowadzenie. Takiego, który zrozumie, że za jej lękiem stoi konkretna historia.
Najlepiej odnalazłaby się poza ścisłym centrum miasta albo w domu, który zapewni jej dużo spacerów w spokojnych, zielonych miejscach. Dużym wsparciem może być dla niej stabilny, mądry pies. Na pewno nie jest to pies dla osoby niedoświadczonej.
Szukamy dla Sigi domu:
• bez dzieci,
• z doświadczonym, świadomym przewodnikiem,
• spokojnego, cierpliwego i konsekwentnego,
• najlepiej poza ścisłym centrum dużego miasta,
• takiego, który uszanuje jej granice i da jej czas,
• mile widziany dom ze stabilnym psem.
Sigi to nie jest pies, którego wszyscy od razu wybiorą. Ale ktoś, kto ją pokocha i zrozumie, dostanie psa absolutnie wyjątkowego — wiernego, lojalnego, ogromnie wrażliwego i całym sercem oddanego swojemu człowiekowi.
Ona naprawdę bardzo chce już nie musieć się bać.
Bardzo chce mieć swoje miejsce.
Bardzo chce mieć swojego człowieka.
Jeśli nie możesz dać jej domu — udostępnij. Może właśnie dzięki temu Sigi trafi do kogoś, kto w końcu pokaże jej, że życie może być dobre. 🖤
Zainteresowanych adopcją prosimy o wypełnienie ankiety adopcyjnej:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScVsHGBhcMj9kE52ks7BgE-bKJvfVph07FKMeQJtredwo8DBA/viewform?usp=header