Psie rodzeństwo

Psie rodzeństwo Pomagamy zrozumieć, dlaczego pies zachowuje się w określony sposób �

28/01/2026

- Dlaczego on taki jest? Matko, jaki chudy!
- Czemu go tego nie nauczysz?
- Czemu nie chcesz, żeby podszedł? Przecież nic mu się nie stanie.

Jeśli żyjesz z chartem, pewnie znasz te pytania. I to uczucie, że nie bardzo masz ochotę na nie odpowiadać.

Oczywiście, chart to też pies, ale nie pies jak każdy. Przy nim sposób bycia jest kluczowy.

Czy chart może być jak inny pies? Może. Siłą, przemocą, brakiem zrozumienia natury charta. Tylko czy wtedy to wciąż chart z całą swoją magią, wachlarzem zachowań i emocji?
Bo to chyba w nich kochamy najbardziej.

27/01/2026

Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, ale znalazłam się w sytuacji, w której muszę to zrobić. Miejsce tymczasowe, w którym miałam zostać do czasu przeprowadzki, po prostu nie wypaliło. Zdarza się. Życie. Nie ma sensu się nad tym rozwodzić trzeba iść dalej. Oprócz wspaniałej córki mam...

21/01/2026

Tak nas obserwują i wyciągają wnioski - 🕺🏻🤣 czy muszę dodawać że rolka w celach humorystycznych?

15/01/2026

Nie potrafię przejść obojętnie obok sprawy strusia Zenka i nie chcę.

Ta historia mnie naprawdę boli. Bo nie mówimy tu o „kontrowersji”, o „aferze z internetu”, tylko o realnym cierpieniu żywej istoty, która była całkowicie zależna od człowieka. Bezbronna, zamknięta, skazana na to, co jej zrobiono. Nie jestem w stanie tego zrozumieć i szczerze — nie chce.
Wiem, że oskarżonemu grożą wieloletnie konsekwencje, że pojawiły się kolejne zarzuty. I pojawia się pytanie, czy więzienie to odpowiednia kara? Czy wyjście po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach sprawi, że ktoś taki „nie będzie już robił takich rzeczy”?
Czy wiezienie samo w sobie leczy empatię?
Uczy szacunku do życia, cofa brutalność?
I ja naprawdę uważam, że w takich sprawach problem nie powinien się kończyć na wyroku.

To jest wołanie o odpowiedzialność systemowa, o rzetelne badania psychiatryczne, o leczenie tam, gdzie leczenie jest konieczne. O to, żeby empatia wobec zwierząt była ważna.

Zenek nie żyje.
Nie cofniemy tego.
Przykro mi jak widzę memy z tej sytuacji, nie rozumiem, to nie jest sensacja tylko moment na powiedzenie STOP.

To jak traktujemy najsłabszych, mówi wszystko o nas jako społeczeństwie. I ja nie wierzę że jesteśmy z tej samej gliny.
Uczmy najmłodszych jak okazywać empatię i troskę o istoty zależne od nas! Uczmy człowieczeństwa… uczmy tego w szkołach i przedszkolach, a nie tylko w domach, proszę.

Temat aktualny w psim swiecie również ‼️
16/12/2025

Temat aktualny w psim swiecie również ‼️

WARUNKOWANIE JEST ZŁE , NATURAL TO PRZEMOC, SKINNER BYŁ ŚLEPCEM, A MIŁOŚĆ URATUJE ZWIERZĘTA.

Polaryzacja w kraju, na świecie i w kontaktach międzyludzkich sięga zenitu. Skrajne emocje sprzedaje się najlepiej ……głupcom. Bez urazy oczywiście, bo to nie cel tego artykułu. Konflikt karmi, motywuje do działania, na ranach zbudowano imperia. To potężna machina tyle, że o niszczycielskiej sile w każdą stronę. Bez wygranych.
Jeździectwo - jak każda obecnie dziedzina - przeżywa rozkwit specjalistów z każdej strony . I te nagłówki : Warunkowanie robi z koni zombi ! Jesteś smaczkomatem i nikim więcej. Natural opiera się na przemocy ! Presja to dyktatura. Pozytywnie tylko pozytywnie ! I tak dalej w nieskończoność....
My warunkowania używamy od lat. To nie metoda, to biologiczny mechanizm. Skinner go nie wymyślił tylko zaobserwował , a Skinera dziś nie trzeba zerojednykowo naśladować, tylko znać i rozumieć jego dokonania. Proces ten występuje u zaawansowanych w procesy asocjacji (kojarzenia) zwierząt , w tym u nas ludzi. Tak, też jesteśmy zwierzętami (!) To JEDEN ze sposobów uczenia się. Jeden, są też inne. Akurat ten działa cały czas – czy tego chcemy czy nie zwierzęta warunkują się, warunkują nas. Proces ten odbywa się niezależnie czy masz tego świadomość czy nie. Możesz się na niego obrazić, zaopiniować, obśmiać, ale żeby nauczyć się prawidłowo z niego korzystać trzeba go poznać.
Warunkowanie jak każdy proces ma swoje wady i zalety. Kluczową wadą jest to, że jest skuteczny i biologicznie zrozumiały dla zwierząt tak bardzo, że możesz robić chirurgiczne operacje na psychice. O tym niebezpieczeństwie mówimy na każdym szkoleniu. To precyzyjne narzędzie wymaga precyzyjnego operatora jeśli ma służyć dobremu szkoleniu – nie molestowaniu i tresowaniu. Kiedy wiesz co robisz i dlaczego, ta wada może stać się największą zaletą. Pozwala budować bezpieczne, zdrowe relacje, unikać stosowania zbędnej presji, niwelować awersyjność pomocy, zmieniać złe nawyki, pozwala pracować na motywacji, wyciągać konie z traum. Ale tylko jeśli wiesz co robisz i znasz też inne czynniki wpływające na zwierzęta.
To nie warunkowanie tworzy konie zombi – to CZŁOWIEK .
Jego intencje, przekonania, umiejętności , wiedza , potrzeba, podejście do zwierząt , ludzi , świata. Nasze konie współpracują - miedzy innymi - na używaniu warunkowania jako JEDNEGO z elementów nauki od wielu lat. W treningu , w codzienności , w bytowaniu, w życiu , z nami i bez nas , bo warunkowanie po prostu JEST . Wielu z Was zna nasze konie, ich podejście do człowieka , komunikatywność , wyrażanie siebie, same w sobie są dowodem. Jeden z mechanizmów niezbędnych do warunkowania sprawczego to AKTYWNOŚĆ WŁASNA zwierzęcia. Praca na wzmocnieniu – i pozytywnym i negatywnym ( co oczywiście NIE OZNACZA dobrego i złego w emocjonalnym zabarwieniu) wymaga wystąpienia danej czynności , aby móc ją wzmocnić . Aktywność własna niesie wiele możliwości w szkoleniu koni , jeśli umiemy ją dobrze wykorzystać i wiemy jak działa biochemia mózgu. Dopamina, adrenalina, noradrenalina, oksytocyna, endorfiny i wiele innych neuroprzekazników i hormonów rozpoczyna swoje działanie od zapoczątkowania aktywności własnej. Warunkowanie to permanentne robienie czegoś za smaczki ? To nie warunkowanie - to bezradność lub brak wiedzy na temat jego możliwości. Nie stworzyłeś nic innego co działa równie nagradzająco? To znak, że musisz dowiedzieć się więcej na ten temat. Warunkowanie jest dobre na wszystko ? – Nie, nie jest. Zależy z jakim temperamentem , charakterem, doświadczeniem, aktualnym stanem emocjonalnym, uwarunkowaniem rasy, aktualnym stanem emocjonalnym, fizycznym, psychicznym u konia mamy do czynienia.
Za każdą metodą , sposobem, procesem, szkoleniem stoi człowiek . To on ostatecznie interpretuje zachowanie konia i je ocenia. Jeśli do tej oceny dołączy nasze ludzkie filtry, intencje, przekonania, antropomorfizacje i potrzebę utarcia nosa innemu szkoleniowcowi mamy bałagan. Dlatego od lat w naszych kursach pracujemy równolegle z końskim umysłem i umysłem opiekuna. Psychologia , samopoznanie, zrozumienie siebie daje większą szanse na właściwą interpretacje i etyczne używanie narzędzi miedzy innymi takich jak warunkowanie, ale nie tylko takich . Bo potrzebna jest też umiejętność synchronizacji układów nerwowych, praca z energią , techniki jeździeckie, pomoce jeździeckie, biomechaniczna znajomość ciała, somatyka, i wiele, wiele innych.
Chcemy aby na JK kursach budziła się świadomość i wybór czym jak i kiedy pracować, nie sekciarskie podejście do jedynej słusznej metody – nie ma takiej. Od wielu lat poświęcamy czas na edukacje własną - nie tylko technikę jeździecką - na naszej drodze była zootechnika, wychowanie fizyczne, rozwój osobisty, terpie własne, nieustanna wymiana doświadczeń z praktykami i naukowcami z wielu krajów. Jesteśmy zoopsychologami, dyplomowanymi trenerami, instruktorami, zawodnikami ekoterapeutami, coachami i ciągle zdobywamy wiedzę, nasza biblioteka zawiera setki pozycji. Dlaczego ? – bo tego wymaga świadoma współpraca ze zwięrztami. Nie zacietrzewiania się, ale otwartego umysłu, gotowości na zmianę, ciekawości. Wymaga też wyboru własnej drogi, bo dziś są nieograniczone możliwości wyboru co do rodzaju naszej jeździeckiej ścieżki. Ale każda potrzebuje holistycznego spojrzenia i interdyscyplinarnej wiedzy. Nie dajmy się zaszufladkować i podzielić, weryfikujmy kto staje się naszym nauczycielem i dlaczego, kiedy czas iść własną drogą. Sprawdzajcie z kim pracujecie, jakie jest jego doświadczenie i jakim jest człowiekiem i jak traktuje, nie tylko zwierzęta , ale też ludzi.
Nauczmy się rozpoznawać przyczynę , a nie tuszować, niwelować czy warunkować ;-) jej skutki. A dyskusja nad metodami szkoleniowymi ? – jeśli śledzisz udokumentowaną filozofie podejścia do zwierząt , historię ich szkolenia , badań naukowych to wiesz, że zawsze , ale to zawsze były zróżnicowane zdania na ten temat. Jeśli nie śledzisz to również dowiesz się tego na naszych szkoleniach :-)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Tylko raz w roku odbywa się nasz największy kurs – właśnie kończymy rekrutacje – jeszcze tylko trzy tygodnie i ostanie miejsca. Chcesz w przyjaznej atmosferze spotkać się z wiedzą gromdzoną i aktualizowaną na bierząco ? Przepuszczną przez codzienną praktykę z setkami koni i ludzi ? Chcesz pracować z kadrą, która ma kwalifikacje, doświadczenie , pasje i miłość i stara się zachować zdrowy rozsądek ;-) ?
Ruszamy w styczniu 2026 z radością i ciekawością ! Napisz KURS JK, a wyślemy Ci program - sam zobacz !

03/12/2025

6 grudnia o 19:00 otwieram drzwi do świata, w którym biegnie się szybciej niż myśli, a kocha mocniej niż potrafi człowiek.
Live o chartach rosyjskich borzoj – psach naszych (a na pewno moich) marzeń i snów.
Będę opowiadać o tym, czego nie widać na zdjęciach. O życiu, hodowli, destrukcji i miłości. 
O codzienności z najszybszym i najwyborniejszym myśliwym wśród psów, o psie carów i carze wśród psów. No i oczywiście o tym, że borzoj to artysta własnego życia.
Będzie o charakterach, liniach, wyborach hodowlanych, o tym jak czytać borzoja zanim jeszcze spojrzy Ci w oczy. Będzie o emocjach. I o tym, dlaczego te psy zmieniają ludzi.
To nie będzie zwykły live. To będzie live PSYchofanki (ha! o tym na live będzie więcej). 
Macie pytania, ślijcie. Postaram się je uporządkować i odpowiedzieć na wszystkie. 
Do zobaczenia 6 grudnia! No taki prezencik Mikołajek Wam przyniesie.
Ps. - Woof, woof! Taaaa 🙈😂, przecież borzoje nie szczekają 🤸‍♂️

20/11/2025

Dyskomfort to nie ból. Ból to nie dyskomfort. Przestańmy robić ludziom wodę z mózgu.

Od jakiegoś czasu przewija mi się ta sama emocjonalna zagrywka: „Bo pies odczuwa dyskomfort, a to przecież prawie jak ból/to samo co ból…” i w tym momencie zaczynam oddychać jak byk na arenie (a jestem zodiakalnym Bykiem 🫢🤪)

Kochani moi, nie. To nie jest „prawie jak ból”. To nie jest nawet z tej samej bajki.

Z fizjologicznego punktu widzenia bólu i dyskomfortu nie ogarniają te same receptory. I to nie jest opinia, tylko biologia, neurofizjologia i coś, co można sprawdzić w każdym podręczniku, jeśli ktoś ma dostęp (skany podręczników do anatomii i fizjologii zwierząt chociażby w internecie lata od groma 😉) do czegoś więcej niż wywody speców na social mediach.

Ból czyli kiedy nocyceptory mówią: „Ej, coś jest naprawdę nie tak.”

Za ból odpowiadają nociceptory - dedykowane receptory bólowe.
Ich praca to reagowanie na bodźce, które zagrażają tkankom.
Nie na lekki ucisk.
Nie na zmianę pozycji.
Nie na sygnał, że coś jest „niekomfortowe”.
Mówimy o realnym, biologicznym zagrożeniu. O takich sygnałach, które organizm musi potraktować poważnie, bo mogą szkodzić.

To jest system alarmowy, nie delikatny komunikat „coś mi tu nie gra”.

Dyskomfort czyli „halo, to nie jest idealne, ale spokojnie, żyję.”

Dyskomfort to zupełnie inna historia.
Odpowiadają za niego mechanoreceptory, chemoreceptory, termoreceptory i cała paleta sensorycznych systemów, które nie służą do sygnalizowania bólu, tylko do informowania o zmianach w środowisku i w ciele.

Dyskomfort może wynikać z:

• lekkiego ucisku,
• zmiany ułożenia,
• braku pełnej swobody,
• zbyt dużej ilości bodźców,
lub po prostu stanu „to jest inne niż bym chciał”.

I teraz najważniejsze:
Dyskomfort nie musi i nie powinien przechodzić w ból jeśli pracujesz umiejętnie, świadomie i z uważnością na psa.

To tak jak z treningiem człowieka: możesz czuć dyskomfort mięśniowy przy ćwiczeniu, ale to nie znaczy, że jesteś w bólu ostrym, szkodliwym i wymagającym interwencji medycznej.
Możesz siedzieć w niewygodnej pozycji i mieć dyskomfort, ale nikt nie twierdzi, że to „ból i trauma”.
Szkoda, że część specjalistów ma problem z przeniesieniem tej logiki na psa.

Dlaczego więc ludzie wrzucają to do jednego worka?

Bo emocjonalna manipulacja sprzedaje się lepiej niż fakty.
Bo „ból” brzmi dramatycznie, a dramat przyciąga.
Bo łatwiej jest demonizować narzędzia i metody niż wytłumaczyć różnicę między nieumiejętnym użyciem a poprawnym zastosowaniem.
I wreszcie: bo niektórzy naprawdę nie odróżniają fizjologii od własnych projekcji.

A ja, jako ta zołzowata Agnieszka, która woli wiedzę od histerii, mówię jasno:
Praca z psem może generować dyskomfort, ale nie generuje bólu, jeśli osoba prowadząca wie, co robi.
Tak samo jak każdy rodzaj treningu, rehabilitacji czy nauki czegokolwiek.
Dyskomfort jest normalny. Ból - nie.

I jeśli ktoś nadal uważa, że każdy sygnał „halo, coś tu inaczej czuję” to ból, to mam smutną informację: Wasze ciało codziennie doświadcza tysięcy takich bodźców i jakoś żyjecie.

To, że ból może powodować dyskomfort, nie znaczy, że dyskomfort = ból.
Matematycznie:
Ból → Dyskomfort
Dyskomfort ↛ Ból

Proste?
Proste.

Biologia wygrała, manipulacja przegrała.

Podsumowując "zołzowato-naukowo":

Receptory bólu ≠ receptory dyskomfortu.

Ból jest sygnałem zagrożenia tkanki.

Dyskomfort jest sygnałem zmiany lub braku optymalności.

W pracy z psem dążymy do uczenia, nie do wywoływania bólu.

A jeśli czyjaś metoda powoduje ból to jest problem metody, nie definicji dyskomfortu.

Można szkolić skutecznie, etycznie i fizjologicznie poprawnie.
A jak ktoś ma z tym problem, to niech idzie poczytać podręcznik neurobiologii, polecam 😁

🦮 Zapraszam na spotkania z psem – dopasowane do Waszych potrzeb! 🐾Mam na imię Zuzia, żyje z dwoma czworonogami, dla któr...
30/10/2025

🦮 Zapraszam na spotkania z psem – dopasowane do Waszych potrzeb! 🐾

Mam na imię Zuzia, żyje z dwoma czworonogami, dla których musiałam zmienić życie, zwolnić i zacząć rozumieć nie tylko po ludzku, ale również po psiemu 🫶🏻

Czasem wystarczy spojrzeć na psa z innej perspektywy, żeby lepiej się zrozumieć ❤️

Dlatego zapraszam na pierwsze spotkanie, podczas którego:

– porozmawiamy o tym, co Was martwi lub nad czym chcielibyście popracować,

– przyjrzę się Waszej relacji i zachowaniu psa,

– wspólnie ustalimy, jaka forma dalszej pracy będzie dla Was najlepsza.

W zależności od tego, czego potrzebujecie, spotkanie może przyjąć różną formę:

🐶 Konsultacja behawioralna – jeśli chcesz lepiej zrozumieć zachowanie swojego psa lub omówić konkretne trudności (pierwsze spotkanie obowiązkowo w tej formie).

🚶‍♀️ Spacer edukacyjny – podczas którego opowiem o psiej komunikacji i emocjach.

🐕 Trening praktyczny – może to być nauka chodzenia na luźnej smyczy, prawidłowej zabawy, podstaw posłuszeństwa czy nawet sportowe chodzenie przy nodze.

Każdy pies i każdy człowiek to inna historia – dlatego do każdego duetu podchodzę indywidualnie.

Jeśli czujesz, że chcesz lepiej zrozumieć swojego psa – napisz do mnie 💬

Z przyjemnością Was poznam! 🐾✨

*jeśli to Twoje pierwsze spotkanie ze mną, zaczniemy od konsultacji behawioralnej

📸

https://www.instagram.com/psierodzenstwo?igsh=OGE5eGk2endpMmp4&utm_source=qr

Adres

Zaniemysl
63-020

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psie rodzeństwo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria