20/10/2026
Z przerażeniem obserwuję, z jaką łatwością na grupach kocich, niekiedy liczących ponad sto tysięcy członków, zachowania wskazujące na agresję są bagatelizowane i określane jako zabawa. Zastanawiam się, czy osoby udzielające takich porad mają świadomość odpowiedzialności, jaką biorą na siebie, i konsekwencji, jakie mogą ponieść zwierzęta. Za tym, co obserwujemy, kryją się niezwykle złożone procesy neurobiologiczne, emocjonalne i mechanizmy uczenia się.
Aby lepiej zrozumieć to, co dzieje się między kotami, warto przyjrzeć się również procesom emocjonalnym i motywacyjnym, które mogą leżeć u podstaw obserwowanych zachowań.
Jaak Panksepp, pionier neuronauki afektywnej, opisał pierwotne systemy emocjonalne ssaków, m.in. SEEKING (poszukiwanie), PLAY (zabawa), FEAR (strach) i RAGE (gniew). SEEKING jest systemem apetytywnym, związanym z poszukiwaniem, eksploracją i motywacją do działania. Kot może zainicjować interakcję z drugim kotem z różnych powodów, między innymi w związku z niezaspokojonymi potrzebami. Drugi kot może w tej samej chwili doświadczać zupełnie innego stanu emocjonalnego.
Zachowanie jednego kota wpływa na emocje drugiego, a jego odpowiedź może zmienić stan emocjonalny i dalszą motywację pierwszego. Interakcja może być początkowo motywowana chęcią zabicia nudy, ale może przekształcić się w reakcję obronną. Kot początkowo unikający kontaktu może odpowiedzieć agresją.
O stanach emocjonalnych kotów wnioskujemy m.in. na podstawie ich komunikacji i mowy ciała. Napięcie mięśniowe, postawa ciała, ułożenie uszu, ogona i wibrysów, wyraz pyszczka, wygląd oczu i źrenic czy ułożenie sierści mogą dostarczać nam istotnych informacji. Sygnały te należy jednak interpretować w kontekście całej interakcji.
Warto przy tym pamiętać, że systemy FEAR i RAGE wykazują bliskie powiązania. Ograniczenie swobody działania może wywoływać frustrację, a poczucie zagrożenia uruchamiać reakcje obronne. Systemy te mogą wzajemnie na siebie oddziaływać.
Równie często pojawia się argument wymiany ról. Ale jeśli ktoś mnie uderzy, a ja mu oddam, czy oznacza to, że świetnie się bawię?
Na tym jednak złożoność interakcji między kotami się nie kończy. Doświadczenia emocjonalne wpływają również na procesy uczenia się. Wyobraźmy sobie kota A, który goni kota B. Kot B ucieka, ponieważ chce oddalić się od zagrożenia. Jeśli ucieczka skutecznie przerywa nieprzyjemną interakcję, zachowanie unikowe może zostać wzmocnione negatywnie (tutaj ‘negatywnie’ w znaczeniu usunięcia bodźca stresogennego).
A kot A?
Jeżeli jego celem było usunięcie drugiego kota z określonej przestrzeni i osiągnął ten rezultat, konsekwencja może sprzyjać powtarzaniu pogoni. Jeśli natomiast sama pogoń dostarcza mu nagradzającej stymulacji, może dochodzić do wzmocnienia pozytywnego (czyli w wyniku danego zachowania ‘coś uzyskałem’). O wzmocnieniu mówimy wtedy, gdy konsekwencja zwiększa prawdopodobieństwo ponownego wystąpienia zachowania.
Co więcej, doświadczenia emocjonalne mogą prowadzić do powstawania skojarzeń. Kot B może zacząć postrzegać samą obecność kota A jako zapowiedź zagrożenia. Z czasem zmieniać się mogą nie tylko zachowania, ale również motywacje, które je podtrzymują. A agresja nie musi oznaczać głośnej bójki.
Jakiś czas temu przeanalizowałam wiele opisów przypadków zgłaszanych na jednej z grup kocich. Zwróciłam uwagę na powtarzający się element: koty zawsze się bawiły, spały razem, myły, aż nagle zaczęły się problemy. Opiekunowie opisywali agresję, oddawanie moczu poza kuwetą i inne niepokojące zmiany. Nie znam pełnych historii tych zwierząt, a moje notatki nie są badaniem naukowym, ale dały mi powody do refleksji.
ILE MOŻE KOSZTOWAĆ POMYŁKA?
Jeśli uznamy agresję za zabawę, możemy nieświadomie dopuścić do utrwalania awersyjnych doświadczeń, niekorzystnych wzorców zachowania i pogarszania się relacji.
A jeśli pomylimy się w drugą stronę?
Jeżeli ostrożnie uznamy niejednoznaczną interakcję za potencjalnie konfliktową, możemy ograniczyć ryzyko, spokojnie deeskalując aktywność i zapewniając kotom inne możliwości realizacji potrzeb.
Niepokoi mnie również przekonanie, że brak interwencji człowieka jest neutralny. Pozostawiając koty samym sobie, nie zatrzymujemy procesów uczenia się. One nadal zachodzą, niezależnie od tego, czy rozumiemy ich konsekwencje. Możemy świadomie lub nieświadomie sprzyjać utrwalaniu zachowań agresywnych, unikania, frustracji, negatywnych skojarzeń i przewlekłego napięcia. Bo na jakiej podstawie zakładamy, że doświadczenie kolejnego konfliktu nauczy koty pokojowego współistnienia, a nie jeszcze skuteczniejszego unikania się, przeganiania czy obrony?
Przy tak złożonych procesach emocjonalnych i mechanizmach uczenia się może warto pozostawić sobie choć odrobinę naukowej wątpliwości, zanim z taką pewnością powiemy opiekunowi: to jest zabawa.
Bibliografia:
1. Pienaar, K. (2024). MHERA: Nastrój jest ważny. Innowacyjne podejście do oceny emocjonalności zwierząt w terapii problemów behawioralnych. COAPE Polska.
2. Woszczyło, M. (2018). Zachowania samonagradzające. Animal Expert.
3. Wawryniuk, K., Biegańska-Hendryk, M. Frustracja, agresja i zachowania frustracyjne u kotów. Część 1 i 2.
4. Szadurska, D. Zabawa kotów dorosłych. szadurska.pl.
5. Panksepp, J. (2011). Cross-Species Affective Neuroscience Decoding of the Primal Affective Experiences of Humans and Related Animals. PLOS ONE, 6(9), e21236.
6. Burghardt, G. M. (2005). The Genesis of Animal Play: Testing the Limits. MIT Press.