01/06/2026
Weekend na wsi skończył się weekendem w samochodzie 😆 Ale od początku…
O próbach dowiedziałam się w sobotę o 20, taki niespodziewany telefon od Natalii .
Na niedzielę miałam zaplanowany tylko spacer z gamoniami więc co to za problem zrobić go 200km dalej.
W dniu prób wszystkie znaki mówiły, żebym nie jechała: przespany budzik, zgubiony telefon, rezerwa w samochodzie, rozładowana myszka od komputera i poszukiwania baterii, niskie ciśnienie w oponach i niedziałający kompresor.
Z godzinnego zapasu czasowego zostały 3 minuty 🫣
Dojeżdżamy na miejsce, szybki spacer, Durgula idzie pierwsza i PL MT 1 zaliczone! Jak na jej 8 ślad w życiu dziewczę szło pięknie.
Czekając na rozłożenie śladu dla Devuli, Durguś szaleje z Fotestem, który swój ślad już zaliczył. Schowaliśmy dzieciaki i wypuściłam Devcie, by się rozluźnił przed startem. Chłop też zaliczył, a nawet zrobił sobie krótką przerwę w połowę śladu 😆 Jakby ktoś kiedyś pozorował dla Devki, to uwaga na rozdawane buziaki, to jego ulubiona nagroda.
Na koniec spacer w trójkę i jedziemy dalej, bo czeka na nas jeszcze krótki przystanek w Wieliczce. W międzyczasie okazało się, że nie mam podpiętej karty do videotollingu i musieliśmy stać w kolejkach 😞
Pasażer odebrany no to w trasę i tak po 668km dotarliśmy do domu!
Gamonie całą drogę spały. To był ich pierwszy raz kiedy po dłuższej trasie wymagałam od nich więcej, niż tylko ładnego stania i przebiegnięcia trzech kółek 😆
Mamy chrapkę na więcej, tylko potrzebuje dodatkowego dnia w tygodniu 🫠😆
dzięki za bycie pośrednikiem w zapisach i jak zwykle za świetne towarzystwo ♥️
dziękuję za szybką organizację i widzimy się na PL MT 2 dla Durguli!🔥