10/02/2026
Kluska ostatnio co nie wyjdzie na dwór, to się trawy nażre i się jej wymiotni.
To, co boli, to fakt że po 8 latach wspólnego życia, podczas których nikt jej nie uderzył, wciąż po normalnej psiej wymiotce wpada w panikę, jakby zaraz miała dostać srogi wpierdziel. I żadne, pełne współczucia ojojania nie dają rady.
To są demony, które zostały w niej głęboko po poprzednim właścicielu, który lał ją za wszystko, włącznie z tym, że ośmiela się...jeść (to już na inną historię...).