Budysławny

Budysławny Budyń - golden retriever w wersji niskopodłogowej, z charakterkiem jamnika i kitą godną samoyeda. Psia rzeczywistość i próby jej zrozumienia.

Tym razem nie jako Budysławny, a dla Gabinet weterynaryjny Vivovet🥰 wspierajcie swoje psiaki w tym trudnym czasie.. Mam ...
30/12/2022

Tym razem nie jako Budysławny, a dla Gabinet weterynaryjny Vivovet🥰 wspierajcie swoje psiaki w tym trudnym czasie..

Mam ściśnięte gardło na myśl o wszystkich zwierzętach, które umierają w samotności, ze strachu.

Nie tylko w okresie sylwestrowym.

Do zobaczenia w Nowym Roku🐾 ten był pełen zmian - fajnie jest kończyć w dobrym miejscu🤗

Latem mój pies zmienia się w:wydrę🦦czupakabrę👹hipopotama🦛dwufazowy twór błotny🤷🏼‍♀️  🤗
28/07/2022

Latem mój pies zmienia się w:
wydrę🦦
czupakabrę👹
hipopotama🦛
dwufazowy twór błotny🤷🏼‍♀️


🤗

22/07/2022

Z DŹWIĘKIEM - polecam na słuchawkach jeśli macie pieski w pobliżu - coś o tym wie❤️

Udało mi się ostatnio uchwycić jak Budyń reaguje na dźwięk syren. Zachowanie to pojawiło się podczas naszej nieobecności w domu. W innych przypadkach tj. dźwięki z klatki schodowej czy zza okna, kiedy jest sam, nie wokalizuje.

Kiedy pierwszy raz (zaraz po adopcji, w wieku ok. 6 miesięcy) wybudził mnie ze snu takim wyciem nie za bardzo wiedziałam jak się zachować – przerywać/uspokajać? Teraz już jestem przygotowana na takie koncerty i nie ingeruję w to zachowanie. On sam bardzo szybko się reguluje i wraca do wcześniejszych czynności, w tym przypadku odpoczywania. Nie wywołuje to w nim nadmiernego pobudzenia czy dyskomfortu. Nigdy nie zauważyłam, aby w trakcie wycia był niespokojny, próbował uciec/schować się czy szukać wsparcia.

Dlaczego psy wyją słysząc syreny?

Po pierwsze warto pamiętać, że psy mają szerszy zakres słyszalności dźwięków niż człowiek. Tym samym są bardziej wrażliwe na bodźce dźwiękowe. Świetnie opisała to ostatnio w swojej serii postów.

Psy instynktownie i naturalnie odpowiadają na tego rodzaju bodźce (wysokie tony) – zachowanie to jest związane z ich pochodzeniem, ze wspólnym przodkiem z wilkami. U wilków wycie stanowi ok. 90% wokalizacji. Wilki wyją aby komunikować się wewnątrz swojej grupy społecznej: nawoływać się, sygnalizować zagrożenie lub głód.

Wycie psa jako reakcja na dźwięki syren jest pewnego rodzaju interakcją z otoczeniem, odpowiedzią na coś co dzieje się w środowisku – „jestem tu i słyszę” lub informowaniem o niebezpieczeństwie. Podobne reakcje mogą występować w odpowiedzi na wycie innych psów.

Należy zweryfikować i mieć pewność, że takie zachowanie nie wynika z innych czynników – czy pies w ten sposób nie wymusza, nie radzi sobie z nudą, nie sygnalizuje bólu czy może nie jest to objaw lęku separacyjnego.

U nas na szczęście to tylko „wilczy duch”🐺

Czy Wasze psy też reagują w ten sposób na dźwięki syren?

Patrząc na to zdjęcie pomyślicie może „słodziak/łobuz”, „pies w pościeli?!” albo „o znowu pies” (ostatnie z dedykacją dl...
24/01/2022

Patrząc na to zdjęcie pomyślicie może „słodziak/łobuz”, „pies w pościeli?!” albo „o znowu pies” (ostatnie z dedykacją dla każdego narażonego na psi spam❤️).

Dla mnie wspaniałe jest to, że widzę po tym piesku bardzo dużo. I przybijam piątkę wszystkim psim opiekunom, którzy też tak czują!

Widzę jak on się czuje, czego potrzebuje, co na to wpłynęło - co przeżył i jaki ma nastrój.

Tu akurat rozładowywał stres po spacerze, rozkopując pościel (drugi slajd, z dźwiękiem!).

Czasami korzysta z takich strategii, ale na szczęście nigdy się nie fiksuje i nie trwa to długo.

Spacer był długi i myślę, że atrakcyjny. Budyń dużo latał luzem, mógł eksplorować, kopać, biegać, gryźć patyki, zawąchać się nad każdym źdźbłem trawy. Mijaliśmy też sporo psów, na różnych dystansach, różnie się zachowujących. Poradził sobie świetnie i nie wybuchł ani razu, podążał za nami jak mu to proponowałam. Ale to wszystko razem było dla niego trudne, biorąc pod uwagę poziom pobudzenia.

Ekscytacja (stan często interpretowany błędnie tylko jako radość) wiąże się przede wszystkim ze stresem.

Żeby żyło nam się dobrze muszę wiedzieć kiedy mogę cieszyć się chwilę razem z psem i przedłużać u niego ten stan, a kiedy położyć się obok, nic nie robiąc, spokojnie oddychając, czekając aż sam się wyciszy i dołączy do odpoczynku lub po prostu odejdzie. Czasami pomaga nicnierobienie, czasem coś do wylizywania czy gryzienia.

W tym przypadku położyłam się obok, mówiłam jaki jest dzielny i super grzeczny i piękny, spokojnym tonem. Bez głaskania. Wiem, że dotyk w tej sytuacji by nie pomógł, wręcz zaszkodził - mimo, że jest psim przytulasem. Wystarczyło kilkanaście/może kilkadziesiąt sekund, żeby położył się obok i zaczął odlatywać do spanka.

Fajnie jest to wiedzieć i widzieć.

A Wy, co widzicie w tych oczach?😇😈

W odpowiedzi na moją relację (drugi slajd) dostałam pytanie o to skąd się biorą takie psie reakcje❤️Jeśli psiak ma trudn...
14/01/2022

W odpowiedzi na moją relację (drugi slajd) dostałam pytanie o to skąd się biorą takie psie reakcje❤️

Jeśli psiak ma trudności ze spokojnym mijaniem obcych ludzi/psów na małym dystansie i nie czuje się komfortowo z ich obecnością w otoczeniu, miejsce wejścia do klatki może skojarzyć się psu z negatywnymi emocjami. Bardzo dużo zależy od ilości i jakości doświadczeń/historii wzmocnień w danym miejscu. Musimy pamiętać, że nasze emocje też mają na to ogromny wpływ - jeśli kilka, kilkanaście razy akurat tam wydarzyło się coś nieprzyjemnego, zaczynamy automatycznie niepokoić się, że trudna sytuacja może się powtórzyć.

Wejście do klatki jest miejscem gdzie często:
- niespodziewanie pojawia się obcy człowiek/pies,
- może być więcej bodźców chociażby zapachowych,
- nie ma możliwości swobodnego odejścia od stresującej sytuacji.

Ludzie rzadko decydują się na odejście od wejścia/cofnięcie się na schody/nie wchodzenie do windy, w której jest pies, aby psom te sytuacje ułatwić. Z psami lub bez.

Jeśli pies w takich sytuacjach zatrzymuje się i wpatruje czy też zaczyna szczekać na „wroga” najczęściej komunikuje o potrzebie zwiększenia dystansu.

Odejdźmy wtedy od klatki jeśli mamy możliwość. Poczekajmy z podejściem do drzwi aż inny pies zniknie z zasięgu wzroku. Pokażmy psu, że nie musi brać udziału w żadnej konfrontacji jeśli nie jest na to gotowy. Nie bójmy się głośno powiedzieć „Proszę nie podchodzić!” - jeśli ktoś uszanuje naszą prośbę i zachowa/zwiększy dystans to nasz pies może odczuć ulgę i nauczyć się, że go rozumiemy i może liczyć na nasze wsparcie.

Nie da się, bez przeanalizowania konkretnej sytuacji, określić czy natężone reakcje emocjonalne wynikają z lęku, ekscytacji, obrony zasobów/terytorium. Jeśli jednak występują warto przeanalizować ich przyczynę i dzięki odpowiedniej modyfikacji zachowania sprawić, że pies będzie czuł się komfortowo wychodząc z/wchodząc do własnego domu.

Najczęściej praca nad takimi reakcjami w stosunku do obcych psów/ludzi zaczyna się w znacznie łatwiejszym dla psa środowisku, na większych odległościach. Dopiero po wypracowaniu konkretnych narzędzi i komunikacji możemy przechodzić do kolejnych etapów pracy.

Używam Slodog od Lickimat już od kilku miesięcy i podpisuję się razem z Budyniem pod super recenzją!🐾 Z postu Tajga - Ow...
21/08/2021

Używam Slodog od Lickimat już od kilku miesięcy i podpisuję się razem z Budyniem pod super recenzją!🐾 Z postu Tajga - Owczarek Mazowiecki Kelpie łapcie kod rabatowy!👇🏻

Pytałam tutaj jakiś czas temu o polecenia kapoków. Po długim namyśle, czytaniu opisów i recenzji wybór padł na kapok Ezy...
12/08/2021

Pytałam tutaj jakiś czas temu o polecenia kapoków. Po długim namyśle, czytaniu opisów i recenzji wybór padł na kapok EzyDog X2 Boost.

KRYTERIA
Miałam na uwadze, obok oczywistych względów bezpieczeństwa, jedno najważniejsze kryterium - aby był wygodny dla psa - nie krępował ruchów i pozwalał na w miarę komfortowe hasanie po wyjściu z wody. Ten kapok ma budowę dopasowanej kamizelki. Dolna część kończy się razem z żebrami, górna na linii lędźwi. Na wysokości karku jest regulowana taśma z zapięciem tworząca jednocześnie rączkę. Możliwość złapania za kamizelkę jest przydatna. Szczególnie, tak jak w naszym przypadku, gdy pływamy z psem wpław i z/na desce. Kapok zapina się za pomocą dwóch pasów, pod którymi znajdują się dwie „klapy”. Uważam, że to jest super - nie ma możliwości urażenia skóry paskami. Wszystkie paski wyposażone są w opaski z rzepem, wiec po dopasowaniu rozmiaru wszystko podpinany i nic nie plącze się pod brzuchem czy na głowie. Nie powodując tym samym dyskomfortu psiaka.

UŻYTKOWANIE
Po kilku podejściach stwierdzam, że kapok sprawdza się rewelacyjnie!
Zakładanie ćwiczyłam z Budyniem kooperacyjne jeszcze w domu. Udało mi się tak przeprowadzić sesje, że nad wodą na hasło „kapok” sam wkłada głowę i czeka. Po zapięciu największą nagrodą dla niego jest hasło zwalniające i wysłanie go do wody.
Za pierwszym razem mogłam zaobserwować, że o wiele dłużej pływa i chętnie wraca do wody. Budyń jest psem, który wskakuje do każdej napotkanej wody i widać, że sprawia mu to nie lada frajdę, ale różnicę można było zobaczyć, uwierzcie! Bieganie w nim też nie przynosi dyskomfortu - Budyń nie próbował go w żaden sposób z siebie zdjąć.
Na koniec, najlepszym testem wyporności kapoka był skok do wody z deski. Głowa Budynia pozostała nad wodą - tak właśnie powinien działać kapok.

Kamizelka oprócz tego jest bardzo porządnie wykonana i po prostu ładna. A na słonku wyschła w niecałe pół godziny. Zdecydowanie polecam!

Bardzo ważny post - niezbędnik o wakacjach z psem! ❤️
10/08/2021

Bardzo ważny post - niezbędnik o wakacjach z psem! ❤️

Na przekór ostatniemu ochłodzeniu, kontynuujemy wakacyjnie :)

Zabawa w wodzie, wodne aportowanie, szaleństwo w piasku i piękne zdjęcia z zachodów słońca – brzmi jak wakacje z psem nad morzem 🙂 A co warto zrobić i o czym pamiętać, by morski urlop był dla psa równie bezpieczny i wspaniały, jak dla nas?

🏖 Pierwszy raz nad wielką wodą

Pierwsze wspomnienia związane z morzem to dla nas zwykle piękno, ogrom, zachwyt. Trudno się więc dziwić, że po naszych psach spodziewamy się równie entuzjastycznego odbioru. Tymczasem morze potrafi przerazić nie tylko młodego psiaka. To mnóstwo wody, która w dodatku bywa ruchliwa i niesie ze sobą nieznane, dziwne zapachy. Pies, który po pierwszym spotkaniu z morzem cofa się zdezorientowany to nierzadki widok.

Jak mu pomóc? Przede wszystkim wybierając odpowiednią porę pierwszego spotkania z morzem (pogoda bez wiatru i fal, brak tłoku na plaży) i dając czas. Nigdy nie zmuszamy psa do podejścia bliżej, nie kusimy go jedzeniem, nie przytrzymujemy i nie ciągniemy na smyczy. Niedopuszczalne (a niestety widywane) jest zmuszanie psa do kąpieli poprzez wciąganie, wrzucanie do wody lub podwieszanie na szelkach. Takie działania sprawią tylko, że pies na zawsze skojarzy kąpiel z czymś przerażającym. Dodatkowo straci do nas zaufanie.

O wiele lepiej będzie po prostu pozwolić psu przyjrzeć się otoczeniu, powęszyć, powoli się zbliżyć. Ten proces może wymagać nawet kilku wizyt na plaży!

⛱ Czy pies lubi plażowanie?

Plażowanie polegające na spędzeniu kilku godzin na leżaku i w wodzie niestety nie jest najlepszą rozrywką dla psa. Oznacza nudę, a jednocześnie nadmiar bodźców dookoła, co często kończy się sfrustrowaniem, złym samopoczuciem i kiepskim zachowaniem psa. Jeśli istnieje taka możliwość, warto zorganizować psi dzień inaczej. Gdy ludzie plażują, pies ma czas na odpoczynek w miejscu zakwaterowania. Wieczorem z kolei – spacer i psie, aktywne plażowanie! Kto wie, może pies pozwoli Wam zmotywować się i wstać na ten wschód słońca? ;)

👩‍🦰👨‍🦰🐶 A jeśli jednak wspólna plaża, to...

… przede wszystkim dostępna dla psów i nie tłoczna. Nie na każdą plażę psiaki mają wstęp i trzeba o tym pamiętać, planując miejsce wypoczynku.

Warto też tak zorganizować swój „plażowy obóz”, bo był położony na uboczu, nieco odcięty od otoczenia (na przykład systemem niesławnych parawanów ;)) i zacieniony. Jeśli psiak na spędzić w tym miejscu dłuższy czas, nie może być wystawiony na nieustający korowód innych plażowiczów. Wynikający z tego nadmiar bodźców sprawi, że szybko zacznie szczekać na każdego i stresować się każdym ruchem. A stąd już tylko krok do obustronnej frustracji i zrujnowanego dnia – zarówno psiego, jak i ludzkiego. Przydadzą się też wcześniej przygotowane gryzaki!

Jako przewodnicy powinniśmy też pamiętać o tym, że pies, który nie jest nauczony i przyzwyczajony do odpoczynku i relaksu w miejscach publicznych, nie będzie relaksował się na plaży. Droga do spokojnego, zrównoważonego i zrelaksowanego psiaka jest długa i nie może zaczynać się od tłocznego miejsca.

💚 Kwestie bezpieczeństwa

Poniżej podajemy też kilka wskazówek specyficznych dla pobytu nad morzem.

🐾 Słona woda

Pies nie powinien jej pić. Trzeba zapewnić mu stały dostęp do dużej ilości świeżej, słodkiej wody. Jeśli mimo wszystko podpija słoną, przekierowujemy jego uwagę na coś innego (zabawa, kopanie, gryzak itp.). Słona woda bywa też nieprzyjemna dla psich łap, nosa i bardziej odsłoniętych części ciała. Łapki po powrocie z plaży trzeba uważnie przepłukać.

💪 Aktywność fizyczna

Bieganie po piasku jest wyczerpujące. Psiak bez wypracowanej kondycji zmęczy się na takim podłożu dużo szybciej, niż w parku czy na leśnym dukcie. Nie powinniśmy pozwalać psu na nieograniczone szaleństwa na plaży bez wcześniejszej rozgrzewki, na przykład w formie spaceru na plażę na smyczy lub długiej lince.

🏊 Bezpieczeństwo pływania

Warto też pamiętać, że morze bywa nieprzewidywalne. Nie każdy pies jest na tyle dobrym pływakiem, by poradził sobie z prądami wodnymi lub nagłą „zmianą kursu” z powodu fali. Dlatego pływanie w morzu trzeba zawsze nadzorować! Dla niektórych psiaków wskazany będzie kapok gwarantujący wyporność.

☀️ Skóra

Psy o cieńszej, krótkiej sierści lub całkowicie nagie wymagają użycia specjalnych psich kremów z filtrem. Podobnie jak ludzie, mogą doznać poparzeń słonecznych. Dotyczy to także nosów u kudłatych psów.

📖 Savoir – vivre plażowania z psem

Na wszystkich psiarzach spoczywa jedna odpowiedzialność – im lepsze wrażenie zrobimy, tym więcej ciekawych, urlopowych miejsc się dla nas otworzy!

Spacer przed wejściem na plażę to nie tylko rozgrzewka - pozwala też na załatwienie potrzeb poza terenem plaży, gdzie bywa to niemile widziane. Jeśli jednak „kupa się zdarzy” podczas plażowania, trzeba koniecznie posprzątać.

Inni plażowicze mogą nie czuć się komfortowo, gdy pies biega dookoła nich (generując piaskową burzę) lub wpada w ich kosze, by sprawdzić co mają w menu. Jeśli psiak ma tendencje do takich zachowań, powinien być zaasekurowany linką. Warunkiem koniecznym do spuszczenia psa ze smyczy jest wyuczone, skuteczne przywołanie. W przeciwnym razie miły dzień na plaży może łatwo skończyć się awanturą. Szanowanie przestrzeni innych (i ludzi, i psów) to podstawa.

Pochwalcie się – czy Wasze psiaki były nad morzem? Jak spędzaliście tam czas?

W wakacje zawsze jest najwięcej okazji do przebywania w nowych miejscach przez dłuższy czas. Urlop spędzamy nad jeziorem...
10/08/2021

W wakacje zawsze jest najwięcej okazji do przebywania w nowych miejscach przez dłuższy czas. Urlop spędzamy nad jeziorem, na ukochanych Mazurach. W spokojnym miejscu, bez sąsiadów.

Zawsze jak gdzieś wyjeżdżamy zwracam uwagę na to jak Budyń się odnajduje w nieznanym sobie środowisku. Staram się zaobserwować ile czasu spędza sam na eksplorowaniu działki, jak często orientuje się na nas? Czy jest w stanie się położyć i odpoczywać czy stara się cały czas kontrolować sytuację i otoczenie? A może komfortowo spędza czas po psiemu?

Już po jednym dniu z pewnością stwierdzam, że odnalazł się bardzo dobrze. Sam chodzi po całej działce (a mamy jej aż 4000m2!), markuje teren, kopie i czerpie z tego radość, czasami złapie jakiegoś patyka do gryzienia ale co najważniejsze radzi sobie z odpoczywaniem. Kładzie się na trawie, na kocu, czasem przy nas, czasem dalej. Nawet sam wybiera pójście do domku i położenie się na kanapie, kiedy my zostajemy na zewnątrz. Jasne, jak się przemieszczamy to ma nas na oku albo podąża. Nie jest to jednak zrywanie się na równe nogi gdy ktoś z nas się poruszy. To bardzo dużo mówi mi o jego samopoczuciu.

Oprócz odpoczynku spędzamy również aktywnie czas w wodzie! Ale o tym jutro🤗

A Wasze psiaki, jak radzą sobie na wakacyjnych wyjazdach?

Ostatnio dużą popularnością zarówno w diecie człowieka jak i zwierząt towarzyszących cieszą się produkty z CBD ...
05/08/2021

Ostatnio dużą popularnością zarówno w diecie człowieka jak i zwierząt towarzyszących cieszą się produkty z CBD czyli fitosubstancją konopną.

CBD – Z CZYM TO SIĘ JE?
CBD dla psów najczęściej dostępne jest w formie olejków. Substancja czynna (w tym przypadku CBD), która powstaje w procesie ekstrakcji przy użyciu CO2 lub alkoholu etylowego mieszana jest z olejem konopnym.

CZYM SĄ: UKŁAD ENDOKANNABINOIDOWY I KANNABINOIDY?
Układ endokannabinoidowy (ang. ECS; the endocannabinoid system) został odkryty nie tak dawno, bo w latach 80. XX wieku, w mózgu szczura. Jest specyficzną siecią neurotransmiterów pomiędzy komórkami i odgrywa ogromną rolę w utrzymywaniu homeostazy – regulowaniu działania poszczególnych układów organizmu, zapewniając jego prawidłową pracę, niezależnie od zmieniających się parametrów zewnętrznych.

Kannabinoidy są organicznymi związkami chemicznymi, naturalnymi przekaźnikami, znajdującymi się w organizmach żywych.

ENDOkannabinoidy wytwarzane są wewnętrznie w organizmie.

EGZOkannabinoidy (w tym fitokannabinoidy THC - tetrahydrokannabinol i CBD - kannabidiol) są związkami aktywnymi konopii (rośliny). W odróżnieniu od THC, CBD nie posiada właściwości psychoaktywnych i nie uzależnia. Dzięki swojej strukturze podobnej do endokannabinoidów, są w stanie wiązać się z receptorami ECS. Regulują proces przekazywania informacji w przypadku, gdy endokannabinoidy nie są dobrze przekazywane przez synapsy.

Receptory układu endokannabinoidowego występują mi.in. w komórkach i narządach układu nerwowego i immunologicznego. Daje to bardzo szeroki zakres zastosowania CBD, ale też wzbudza sceptyczne podejście – „coś co jest do wszystkiego, jest do niczego”. Producenci przedstawiają cały wachlarz dolegliwości, na które ich produkty mają pomóc.

JAK DZIAŁA CBD?
* odgrywa istotną rolę w zwalczaniu bólu, regulowaniu gospodarki hormonalnej i tempa metabolizmu
* działa jak niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) – wspomaga w bólu spowodowanym stanem zapalnym lub w bólu neuropatycznym
* hamuje nudności i wymioty
* zmniejsza ilość i intensywność napadów padaczkowych (lecz nie zastąpi leków przeciwpadaczkowych)
* wspomaga regulowanie zaburzeń behawioralnych, przykładowo: lęk, choroba lokomocyjna, fobie dźwiękowe
* pobudza apetyt (działanie wykorzystywane u pacjentów onkologicznych).

CO Z APLIKACJĄ?
Polecanym przez producentów sposobem podawania produktu zwierzętom jest dodawanie odmierzonej dawki do karmy.
Niestety, aplikowanie w ten sposób może nie przynosić pożądanych efektów. Wchłanianie w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego zachodzi na poziomie 13-19%, w zależności od zawartości tłuszczu w pokarmie. Najbardziej efektywne wchłanianie odbywa się przez śluzówkę jamy ustnej. Powinno się zatem wcierać produkt pomiędzy policzkiem a dziąsłem, aby uzyskać pożądane rezultaty. Olejki mają gorzki smak, co może powodować wymioty, a podawanie wody i pokarmu zalecane jest po upływie min. kilku minut od spożycia.

Stopniowa aplikacja na śluzówkę, trwająca nawet kilkadziesiąt sekund może być dla psa bardzo stresująca i nieprzyjemna.
Pamiętajmy, że psy nie znają naszych zamiarów i mogą zareagować w sposób agresywny gdy próbujemy im nagle wcisnąć palec do pyska. Dlatego nigdy niczego nie róbmy na siłę.

Dbając o naszą relację z psem, przygotujmy go do wszelkich zabiegów stosując trening kooperacyjny! Każdego zachowania, również oferowania otwierania paszczy, możemy psa nauczyć. Bez strachu, siły i presji.

DAWKOWANIE
Na rynku jest zatrzęsienie produktów z CBD dla ludzi i dla zwierząt. Każdy z nich, w zależności od składu: nośnika, stężenia substancji aktywnej i dodatków powinien mieć jasno określone dawkowanie. Nośnik czyli baza olejowa – stanowi o zawartości kwasów tłuszczowych. W preparatach weterynaryjnych powinna pojawiać się informacja o „zbilansowanej ilości kwasów omega 3 i omega 6”, zapewniającej odpowiednie wchłanianie w jamie ustnej. Dlatego produkty dla ludzi NIE NADAJĄ SIĘ do podawania zwierzętom.

Standaryzowane dawki dla zwierząt można podzielić na niską i wysoką:
* niska 0,05-0,15 mg/kg mc, 3x dziennie – do poprawy samopoczucia zwierzęcia,
* wysoka 0,15-0,30 mg/kg mc, 3x dziennie – przy przeciwdziałaniu lękowi, w chorobie lokomocyjnej czy dla poprawy apetytu.
Zgodnie z obecnym stanem wiedzy bezwzględnie nie należy przekraczać dawki 5 mg/kg mc/dzień.

Wprowadzanie produktów CBD do diety powinno się odbywać stopniowo. W przypadku zwierząt przyjmujących NLPZ i leki przeciwpadaczkowe – tylko pod kontrolą lekarza weterynarii.

EFEKTY DZIAŁANIA I SKUTKI UBOCZNE
Na efekty działania powinno się poczekać min. tydzień od rozpoczęcia podawania.

Skutki uboczne występują rzadko. U psów można zaobserwować nadmierne uspokojenie, niepokojąco nadmierny lub zmniejszony apetyt czy gorączka. Nie zaobserwowano wpływu na płodność i wady wrodzone.

Warto zwrócić uwagę na zjawisko zwane efektem odbicia/efektem z odbicia (ang. rebound effect) czyli powrót objawów jako następstwo odstawienia. Objawy pojawiające się z odbicia mogą być bardziej nasilone niż przed przyjmowaniem leku.

(fragmenty na podstawie wykładu „Konopie w medycynie psów i kotów – czy to tylko moda?” dr hab. Marcina Gołyńskiego)

CBD może pomóc naszemu psu w wielu dolegliwościach. Pod kątem behawioralnym może „wyciszyć” niektóre reakcje i wspomóc proces terapii, zostawiając miejsce na naukę nowych zachowań.

Warto jednak na początku dokopać się do korzeni problemu, sięgnąć po poradę behawiorysty, lekarza weterynarii czy dietetyka zwierzęcego, zanim podążając za modą zdecydujemy się na popularne panaceum.

Burzę w psiarskim internecie rozpętało pojawienie się artykułu w  pod tytułem JAK ZOSTAĆ SAMICĄ ALFA DLA PSA. I nie...
22/07/2021

Burzę w psiarskim internecie rozpętało pojawienie się artykułu w pod tytułem JAK ZOSTAĆ SAMICĄ ALFA DLA PSA. I nie bez powodu. Nie powinno się pozostawiać bez echa takiego marginalizowania aktualnej wiedzy z zakresu stosowanej analizy zachowań, teorii uczenia się czy zoopsychologii. Szczególnie, gdy kwestia ochrony praw zwierząt w Polsce dosłownie kuleje.

Autorka tekstu na początku słusznie zaznacza, że „z psem trzeba rozmawiać, trzeba tylko wiedzieć, jak to robić”. Niestety to, co następuje po tych słowach jest ich totalnym zaprzeczeniem i ciosem w twarz dla każdej świadomej osoby, pracującej z psami.

Czytamy opis metod „behawiorystki” Iwony, która opiera swoją pracę na teorii dominacji (dawno obalonej przez samego jej twórcę). Radzi ona:
* „musi pani zrozumieć, że rozmowa z psem NIE POLEGA na tłumaczeniu ani nawet na wydawaniu komend”
* „psy czują respekt przed tymi, których uważają za silniejszych”
* „jeśli pani nie chce, żeby pani suczka warczała na syna MUSI JĄ PANI ZDECYDOWANIE SZARPNĄĆ”
* „jeśli szczeka, gdy ktoś zadzwoni domofonem (…) ZDECYDOWANE SZARPNIĘCIE też pomaga”
* „podobnie trzeba robić, gdy ucieka”

Autorka pisząc tekst przewiduje gromy, które na nią spadną po publikacji. Od razu stara się wybielić wplatając w swój felieton informacje o badaniach potwierdzających inteligencję psów oraz fakt, że potrafią rozróżniać setki słów. Jednak bez wyrzutów sumienia potwierdza na koniec, że SZARPNIĘCIE DZIAŁA.

Błędy w wyborze specjalisty (w tym przypadku behawiorysty) zdarzają się każdemu, w każdej dziedzinie życia. I nikt nie miałby za złe przysłowiowemu Kowalskiemu, że akurat źle trafił. Ale, do jasnej cholery, zawód dziennikarza_rki zobowiązuje! W świecie, w którym wszystko dzieje się w internecie i jest dostępne na wyciągnięcie ręki takie publikacje świadczą tylko i wyłącznie o ignorancji i lenistwie. A przy tym krzywdzą zwierzaki. PRZEMOC nie jest rozwiązaniem żadnego problemu!

WSTYD!

Dzień Psa! Staram się, aby każdy dzień był dla Budynia właśnie takim dniem. Nie ma co się oszukiwać - nie jest idealnie,...
01/07/2021

Dzień Psa! Staram się, aby każdy dzień był dla Budynia właśnie takim dniem. Nie ma co się oszukiwać - nie jest idealnie, cokolwiek by to nie znaczyło. Często chcę więcej, lepiej, inaczej. I wtedy staram się zatrzymać i głęboko odetchnąć. Nikt nie jest bez wad i myślę, że każdy psi rodzic mógłby wymienić chociaż jedną „nieidealną” cechę swojego psa. Ale jakie to ma znaczenie? Bierzemy każdy dzień na klatę, staramy się walczyć ze wszystkimi strachami, frustracjami i niepowodzeniami. W świecie ideałów bombardujących nas z każdej strony przez social media żyjemy sobie powolutku ciesząc się z każdej chwili razem, z każdego małego sukcesu i każdej okazji do leżenia brzuchem do góry. I tego życzymy Wam i Waszym psiakom🧡

Adres

Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Budysławny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Budysławny:

Udostępnij