24/02/2026
Edit : ADOPTOWANY 🥰
Jutro jest ostatnim dniem mojego życia😭 Nie zdarzę 😔
Ten post schowa się pod innymi ogłoszeniami a ja nigdy już nie będę pokazany światu, by dotrzeć do osoby która mnie uratuje 😔💔
Serce moje umiera każdego dnia po trochu.. Po cichutku .
Gdy zapada noc, czuję jak moją duszę zalewa mrok 😔
Tak właśnie się czuję 💔 Jakby jutro miał być mój ostatni dzień, bo każdego dnia tracę nadzieję, że ktoś w końcu pokocha mnie na zawsze ...😭
Każdy dzień w boksie numer 30 był dla niego powolnym oczekiwaniem, na kogoś, kto zauważy, że on też zasługuje na miłość
Ma 10 lat, jest dojrzałym i statecznym psem, spokojnym, opanowanym, choć przy misce widać w nim resztki radości, które nigdy nie miały szansy się rozwinąć.
Większość życia Kuks przeżył w zamknięciu, nie wiedząc, czym jest ciepło domu, bliskość człowieka, dotyk, który nie boli, i głos, który mówi: „jesteś kochany”.
Nigdy nie zaznał codziennej czułości, nie miał miejsca, które mógłby nazwać swoim.
Teraz jego największym marzeniem jest poczuć, że życie może być dobre, że człowiek może być przyjacielem, a nie oprawcą.
Kuks jeździ autem bez strachu, chodzi na smyczy i w boksie zachowuje spokój.
Nigdy nic nie niszczy, nie hałasuje, nie przeszkadza - nauczył się cierpliwości, której nikt mu nie dawał.
Dogaduje się z innymi psami, również suczkami, choć koty nie są jego przyjaciółmi.
Jego zdrowie, jak na dziesięć lat życia, jest bardzo dobre - przyjmuje jedną małą tabletkę dziennie na tarczycę i funkcjonuje prawie jak młody pies.
Uwielbia jedzenie, spokojne towarzyszenie człowiekowi, drapanko i czochranko.
Nie jest nachalny, nie przykleja się w nadmiarze, ale bliskość człowieka daje mu poczucie bezpieczeństwa, którego w życiu doświadczył tak niewiele.
Kuks czeka.
Czeka w ciszy, w samotności, w czterech ścianach boksu, który nigdy nie był jego domem.
Czeka na ciepło, na dotyk, na słowo „kocham cię”.
Czeka na kogoś, kto pozwoli mu uwierzyć, że świat może być dobry, a życie nie musi boleć.
Czeka, choć jego cierpliwość ma granice.
Każdy dzień, każda noc w schronisku to dla niego strata kolejnej szansy, kolejnej nadziei…
Proszę, spójrz sercem. Kuks zasługuje na dom, w którym wreszcie będzie mógł być szczęśliwy.
Na dom, który będzie jego na zawsze.
Kuks znajduje się w schronisku we Wrocławiu, ul. Ślazowa 2, boks 30.
W sprawie adopcji
📞 798 959 499
lub wiadomość do strony
Cuks - od lat pomijany