24/03/2019
MLECZNY MIT. Czy mój kot powinien pić krowie mleko?
Koci pyszczek zanurzony w misce mleka – na wsi to nadal bardzo popularny widok. Wielu mieszczuchów również często ulega „prośbom” swego mruczka i częstuje go kawałkiem sera lub daje wieczko od śmietany do wylizania. Jeżeli, prócz mlecznych ekscesów, kot karmiony jest przede wszystkim mięsem, mamy do czynienia „jedynie” z uchybieniami w diecie. Ale taki Rademenes z kultowego serialu „Siedem życzeń”, kot niewychodzący (więc niepolujący na myszy itd.), karmiony jest w zasadzie jedynie przegotowanym krowim mlekiem! I to jest prawdziwy dramat. Gdyby nie serialowa fikcja, biedaczek dawno pobiegłby za Tęczowy Most. Czas rozprawić się z niezwykle szkodliwym mlecznym mitem.
Powróćmy do pytania: czy mój kot powinien spożywać krowie mleko? Na to pytanie najprościej odpowiedzieć kolejnym pytaniem. Czy mój kot jest cielakiem? Prawdopodobnie odpowiedź brzmi NIE. A skoro nim nie jest, nie powinien pić substancji zaprojektowanej przez matkę naturę po to, aby młode pokolenie krów mogło rosnąć silne i zdrowe. W przypadku spożycia tego samego produktu przez kota, o zdrowiu mówić już nie można…
Przede wszystkim mleczny cukier, czyli LAKTOZA. Podobnie jak ludzie, koty po wyrośnięciu z okresu niemowlęcego stopniowo zatracają zdolność jej trawienia. Podanie mleka może zatem błyskawicznie wysłać naszego mruczka do kuwety (o ile zdąży…), a także spowodować wymioty i boleści. Analogicznie szkodliwa jest KAZEINA, czyli białko krowiego mleka. Powoduje alergię, bardzo obciąża wątrobę i upośledza wchłanianie substancji odżywczych. Gwóźdź do trumny stanowi WYSOKA KALORYCZNOŚĆ. Pojąc kota mlekiem, serwujemy mu sporą dawkę tłuszczu i pustych kalorii. Mleko pochodzące od innych gatunków (koza, owca) również jest niewskazane dla kotów.
Skąd kocie zamiłowanie do mleka? No cóż, kotu chodzi zwyczajnie o przyjemność (człowiek również sięga często po nabiał, słodycze czy alkohol, choć niekoniecznie służą one zdrowiu). MLECZNY MIT w odniesieniu do Felis Catus ewoluował prawdopodobnie w dawnych czasach, gdy udomowione już koty często podpijały z naczyń świeżo wydojone krowie mleko. Stąd człowiek wywnioskował, że musi to być odpowiedni i wartościowy pokarm dla domowych strażników ziarna. Wniosek ten był błędny. Co zatem powinien pić kot? Otóż WODĘ. Zadbaj, by zawsze miał do niej dostęp.
Reasumując: mleko w diecie kota jest CAŁKOWICIE ZBĘDNE. Wyjątek stanowią kocięta, które do około 8-12 tygodnia piją mleko matki. Jeżeli ratujemy osierocone kociaki, oczywiście musimy dostarczać im mleko, ALE NIE ZWYKŁE KROWIE ze sklepu spożywczego! Powinniśmy nabyć specjalne mleko dla kociąt, dostępne w sklepach zoologicznych i gabinetach weterynaryjnych. A gdy nasz kociak przestanie już być oseskiem - zwyczajnie wykreślmy mleko z diety. Zamiast chwili „białej przyjemności”, dajmy mu zdrowie, troskę i miłość.