07/09/2025
Trafił do mnie na tymczas z Fundacja "Tymczasowa Kanapa" , ale szybko kupił wszystkich i już został na stałe. Miał za sobą schronisko w Sobolewie i dwie nieudane operacje łapy, którą ostatecznie trzeba było odjąć. Miał być na ostatnie tygodnie, może miesiące - był jakieś 9 lat. W dokumentach miał już prawie 23 lata, w rzeczywistości jakieś 19-20. Był wesołym, kontaktowym psiakiem, który wszystkich lubił i wszyscy lubili jego. No, może oprócz Pulpeta, ale on jest starym zgredem i lubi tylko jeść.
Przeżył kilka zapaści, kilka razy był już na krawędzi, ale do tej pory udawało się postawić go na nogi i ogromna w tym zasługa Przychodnia Weterynaryjna Jelonek ❤️
W ostatnich dniach jego stan pogorszył się tak bardzo i nieodwracalnie, że trzeba było podjąć najtrudniejszą decyzję. Oddie odszedł w swoim domu, przy mnie, a reszta psiaków miała możliwość się z nim pożegnać. Mam nadzieję, że jeśli gdzieś teraz jest, to w pełni sprawny wygrzewa się w słońcu na trawie, jak zawsze lubił...
PS. adoptujcie staruszki! Wiem, że świadomość szybkiego pożegnania z takim zwierzakiem jest ciężka (chociaż jak pokazuje historia Oddiego, wcale nie musi to być takie szybkie), ale jeszcze cięższa jest starość za schroniskowymi kratami.