Dzika Kicia - Dom Tymczasowy

Dzika Kicia - Dom Tymczasowy łapie • lecze • oswajam • kastruje • interweniuje • pomagam • edukuje

Nasz GACEK PLACEK dostał naprawdę niemałą szansę. ❤️🐾Jego los mocno się odmienił. Z całego tego syfu, hałasu i marasu w ...
15/08/2026

Nasz GACEK PLACEK dostał naprawdę niemałą szansę. ❤️🐾

Jego los mocno się odmienił.
Z całego tego syfu, hałasu i marasu w Hucie Katowice trafił do mnie na małe „odgruzowanko”. 🥹

I pojechał dalej ❤️

W poniedziałek Gacek Placek trafił do Kocia Kawiarnia Bielsko Biała . ☕🐈

Cały czas trzymam za niego kciuki. 🤞🏻
Żeby był grzeczny, pięknie się zaaklimatyzował, pokazał wszystkim swoją najlepszą stronę i przede wszystkim- znalazł tam swojego cudownego człowieka. Takiego już na zawsze. ❤️

Bo każdy kot zasługuje na pełną miskę i swojego sługę 🤭🫣

Wczoraj, jadąc adoptować Bułeczkę, dostałam telefon, którego zupełnie się nie spodziewałam. 💔(Nie zdążyłam się nawet poc...
14/08/2026

Wczoraj, jadąc adoptować Bułeczkę, dostałam telefon, którego zupełnie się nie spodziewałam. 💔

(Nie zdążyłam się nawet pochwalić, że Bułeczka znalazła dom, bo niestety po trzech dniach wróciła z powodu nagłej, przykrej sytuacji rodzinnej w domu adopcyjnym. Na szczęście szybko znalazła się kolejna osoba, która postanowiła dać jej szansę i Bułeczka ponownie została adoptowana. 🥹❤️ Mam ogromną nadzieję, że tym razem już na zawsze.

I właśnie w drodze na tę adopcję zadzwoniła do mnie koleżanka. Jej dzieci znalazły w krzakach maleńkiego kotka. 😭

Kociak miał całe oczy zaklejone ropą. Wyglądał naprawdę źle i nie było czasu na zastanawianie się. Ogarnęłam swoje sprawy i pojechałam od razu go zabezpieczyć, a następnie zawiozłam malucha do Miejskie Schronisko dla Zwierząt w Tychach, żeby otrzymał należytą pomoc.

Ale na tym historia się nie kończy…

Okazało się, że w okolicy kręci się również jego mama. 🥺
Udało mi się ją złapać i zawieźć na kastrację. ❤️

I tak właśnie wygląda moje życie- jadę załatwić jedną kocią sprawę, a po drodze pojawia się kolejna. 😂🐈

Najważniejsze jednak, że mały już jest bezpieczny, jego mama będzie zabezpieczona przed kolejnymi miotami, a Bułeczka dostała kolejną szansę na szczęśliwy dom. ❤️

Zbiórka stanęła 😓pomagam.pl/6n4k68A potrzeby rosną 😥Wczoraj nasza mała Britney zaliczyła szczepienie oraz testy FIV/FELV...
13/08/2026

Zbiórka stanęła 😓
pomagam.pl/6n4k68
A potrzeby rosną 😥

Wczoraj nasza mała Britney zaliczyła szczepienie oraz testy FIV/FELV - na szczęście oba ujemne. ❤️
Imię dostała nie bez powodu 😮‍💨 W nocy daje niezłe koncerty 😂🎤

To jedna z trzech kociaków przywiezionych z gór. Całą trójkę od razu odrobaczyłam - wtedy 42 zł, wczoraj kolejne 215 zł u weterynarza.

Britney miała wczoraj jechać do innego domu tymczasowego, gdzie miała spokojnie czekać na swojego człowieka… niestety pani nas wystawiła i ostatecznie mała została ze mną. 🥺

Na szczęście Britney jest już gotowa do adopcji. ❤️🐾 Teraz tylko potrzebuje swojego człowieka.

Muszę na chwilę wstrzymać łapanie kolejnych kotów w górach na kastrację, bo po prostu nie ma na to środków. 😔

A przede mną jeszcze dentysta Kłapouszka i okulista Bikini.

Jeśli możecie dorzucić choć kilka złotych - będę ogromnie wdzięczna. 💕

OBRAZ NĘDZY I ROZPACZY. 💔Tak właśnie nazwałabym jednego z dwóch ostatnich bywalców ulicy Brzoskwiniowej, których udało m...
12/08/2026

OBRAZ NĘDZY I ROZPACZY. 💔

Tak właśnie nazwałabym jednego z dwóch ostatnich bywalców ulicy Brzoskwiniowej, których udało mi się złapać.

I powiem Wam szczerze- początkowo miał jechać razem z drugim kotem na kastrację ale kiedy zobaczyłam go z bliska, od razu wiedziałam, że coś jest bardzo, bardzo nie tak.

Kocur zachowywał się jak półprzytomny.
Nie reagował na to, co działo się wokół niego.
Pod dropa wszedł właściwie tylko dlatego, że zwabialiśmy go szynką. A nawet wtedy nie ruszał się, dopóki kawałek mięsa nie spadł na ziemię i go nie usłyszał.

Do tego mnóstwo ran na głowie, z pyska lała się ropa z krwią. Okropny zapach. Pchły. Wygląd, który mówił jedno- ten kot od dawna nie radzi sobie na ulicy.

Dlatego zamiast na kastrację pojechał prosto na przegląd do pani doktor.

I wtedy wydarzyło się coś, co chyba najbardziej mnie rozwaliło.

Bo spod tego całego obrazu nędzy i rozpaczy wyszła ogromna, puchata kuleczka, która chciała tylko jednego/ człowieka. 😭

U weterynarza nie protestował.
Dał sobie zrobić wszystko. Był grzeczny, spokojny, cudowny. Zamiast dzikiego, walczącego o przetrwanie kota okazał się wielkim misiem, który najchętniej rozdawałby buziaki.

A jego pyszczek… 💔

Zęby, które mu zostały, były w tragicznym stanie. Ropa, krew, potworny stan jamy ustnej, uszkodzone dziąsło
I wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać:

Ile razy ten kot musiał cierpieć, zanim ktoś w końcu na niego spojrzał?
Ile osób mijało go po drodze?
I naprawdę nikt nie zauważył, że z tym kotem jest coś nie tak?

Najbardziej boli mnie jednak to, że bardzo często słyszę:

„To kot wolnożyjący, poradzi sobie.”

Nie.
Nie każdy sobie poradzi.

Większość tych kotów nie marzy o wolności rozumianej jako walka o każdy kęs, przeganianie przez silniejsze osobniki, rany, choroby i spanie w zimnie.

One często chcą dokładnie tego samego, czego chce ten wielki puchaty misiek.

Swojego człowieka. Bezpieczeństwa. Pełnej miski. Świętego spokoju.

I to naprawdę cholernie przykre, że jego jedyną winą było to, że urodził się bezdomny.
ten kot właśnie pokazał, jak bardzo „sobie radził”.

Na domiar złego badania wykazały, że Kiciuś jest FIV dodatni.

I taka oto kupka nieszczęścia, zamiast wrócić na ulicę, trafiła na kilka dni do mnie. ❤️

Później Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym Zwierzętom "Kocimiętka" zorganizowała jego transport do kolejnego domu tymczasowego, gdzie dostał szansę na leczenie i spokojne życie.

A drugi kocur- pojechał na kastrację .

To są już na ten moment ostatnie dwa koty z Brzoskwiniowej, które udało mi się zabezpieczyć.

I cieszę się niezmiernie, że dla tego wielkiego, puchatego Kiciusia zaczyna się właśnie zupełnie nowe życie.

Bo on naprawdę nie potrzebował „wolności”.

On potrzebował tylko kogoś, kto w końcu go zauważy. 💕
i wtedy zjawiłam się ja 🙈

Byłam ŚWIĘCIE PRZEKONANA, że jadę łapać już ostatnią matkę z ulicy 🍑. 😂 No cóż… życie mnie szybko zweryfikowało.Rozstawi...
11/08/2026

Byłam ŚWIĘCIE PRZEKONANA, że jadę łapać już ostatnią matkę z ulicy 🍑. 😂
No cóż… życie mnie szybko zweryfikowało.

Rozstawiony drop pod śmietnikiem, a ja czekam jeszcze na brata, który miał podrzucić mi kontenerki dla kotów, bo tata wypuszczał u siebie dwie mamusie po kastracji.

W końcu brat wjeżdża na uliczkę i dzwoni:
🫡 Gdzie ty łapiesz te koty?
🫡 Na końcu ulicy, widzę jak stanęłeś autem.
🫡 No dobra, ale tutaj właśnie biegają trzy małe koty. 😳

Pobiegłam zobaczyć i… K***A, NO NIE. 😂 Kolejne trzy maluchy, wychylające główki spod śmietnika.

Szybka akcja. Przenieśliśmy dropa i udało się złapać całą trójkę.
Chwilę później patrzę, a mama biegnie z myszką w pysku, żeby nakarmić dzieci, których już tam nie było. 🥹

Tego dnia nie udało się jej złapać. Wróciłam następnego, zawołałam… a ona po prostu przyszła. ❤️ I tak oto kolejna rodzinka została zabezpieczona.

A Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym Zwierzętom "Kocimiętka" jak zwykle niezastąpiona- ogarnęli kolejnym maluchom domy tymczasowe! 🥹❤️

I mogłabym tu zakończyć…
ALE TO NADAL NIE SĄ WSZYSTKIE KOTY, KTÓRE WYŁAPAŁAM W TEN WEEKEND. 👀

Ciąg dalszy nastąpi. 😂🐈‍⬛

Gdzie nie idę, tam koty same pchają mi się do kontenerka 😂🤦‍♀️ To już jakiś obłęd!Na szczęście albo i nieszczęście -Kici...
10/08/2026

Gdzie nie idę, tam koty same pchają mi się do kontenerka 😂🤦‍♀️
To już jakiś obłęd!

Na szczęście albo i nieszczęście -Kicia wcale się nie zgubiła. jest kotką wychodzącą.
Została bezpiecznie odprowadzona do domu. 🥹❤️

Ulica Brzoskwiniowa (niezwykle mała uliczka)okazała się niezłą niespodzianką i pięknym miejscem do bytowania kotów „woln...
09/08/2026

Ulica Brzoskwiniowa (niezwykle mała uliczka)
okazała się niezłą niespodzianką i pięknym miejscem do bytowania kotów „wolno żyjących”. 🥺
Otwarte śmietniki i pola wokół zdecydowanie sprzyjają… dochowywaniu kolejnych miotów. 💔

Co śmietnik, to maluchy. 😞

Ta trójka trafiła już do domu tymczasowego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym Zwierzętom "Kocimiętka" 💕
A ich mama, którą udało mi się dorwać dziś w nocy, trafi w poniedziałek na kastrację. 🫡

Kolejna mała rodzinka zabezpieczona. ❤️

Rodzinka z okolic ulicy Brzoskwiniowej została zabezpieczona ❤️Trzy maluszki trafiają do Miejskie Schronisko dla Zwierzą...
08/08/2026

Rodzinka z okolic ulicy Brzoskwiniowej została zabezpieczona ❤️

Trzy maluszki trafiają do Miejskie Schronisko dla Zwierząt w Tychach, a ich mama na kastrację. 🥹

Wczorajsza akcja znów trwała do późnych godzin nocnych 🫡🌙

Dziękuję za pomoc również zgłaszające ❤️
Przynajmniej się nie nudziłam i nie wyglądałam aż tak dziwnie biegając po nocach po jakichś opuszczonych parkingach 😂🐈‍⬛

Z okazji Dnia Kota życzę każdemu bezdomnemu kiciusiowi, który wciąż czeka na swoją szansę, żeby znalazł swojego człowiek...
08/08/2026

Z okazji Dnia Kota życzę każdemu bezdomnemu kiciusiowi, który wciąż czeka na swoją szansę, żeby znalazł swojego człowieka - takiego na zawsze. 🐾

Tym, które nie odnajdą się w domach, życzę bezpiecznych miejsc i pełnych brzuszków.

A nam, ludziom, życzę mniej znieczulicy.
Więcej empatii, wrażliwości i zwykłego „zrobię coś”, zamiast „zróbcie coś”.

Bo każdy kiciuś zasługuje na godne, długie i szczęśliwe życie. 🩷🐈‍⬛

Szczęśliwego Dnia Kota! 🐾

07/08/2026

Edit: kotki już bezpieczne ❤️
Zabezpieczę je dopiero gdy będę miała gdzie je umieścić 😓
Wczoraj łapałam koty pod śmietnikiem, a przy następnym biegały kolejne maluchy 😞

Fizycznie nie mam ani wolnych klatek, ani miejsca na kolejne koty 🥺

Adres

Tychy
43-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dzika Kicia - Dom Tymczasowy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij