24/05/2026
Opiekunowie agresywnych i zafiksowanych psów mają w głowie mętlik. Każdy w internecie mówi inaczej. Jedni "tylko nagroda i smaczki", drudzy "bez kolczatki ani rusz".
Jedynym słusznym kryterium wyboru drogi szkolenia, jest rodzaj i stopień problemu z jakim mierzysz się Ty i Twój pies.
Problemy jakie rozwiązuję z moimi klientami to nie są problemy, które nadają się do wyprowadzania smaczkami. A może precyzyjniej: to nie są problemy, nad którymi opiekunowie takich psów mają czas 3 godziny dziennie przez 10 miesięcy pracować na smaczkach, aby osiągnąć to samo co po moim szkoleniu w 14 dni, po 30 min dziennie.
Słyszę moich klientów:
„Boimy się wyjść na spacer”
„Sąsiedzi nas nienawidzą”
„Jestem zmeczony(a) wiecznym skanowaniem otoczenia, aby omijać psy”
I wiele innych nieprzyjemnych doświadczeń.
Propozycja? Pozytywne szkolenie.
„Proszę wykupić pakiet 5,10,15 spotkań i…. może będzie lepiej”
Ale problem jest tu i teraz. Opiekun agresywnego lub ciągnącego na smyczy psa jest już na skraju wytrzymałości i nie ma czasu ani ochoty, aby kolejne miesiące wyprowadzać go metodami pozytywnymi, które MOŻE zadziałają.
Istnieje pewne niezrozumienie potrzeb opiekunów psów agresywnych i silnie zafiksowanych na czymś/kimś.
Takie osoby potrzebują skutecznego rozwiązania, aby w końcu odzyskać spokój na spacerach ze swoim psem i dopiero wtedy! wprowadzać pozytywną naukę.
Oni nie potrzebują uciekania po krzakach, machania parówką przed nosem psa, który ma ich głęboko w poważaniu, kiedy na horyzoncie pojawia się bodziec.
Głowa psa w takim stanie nie pracuje jak należy, uszy są odłączone, wzrok skupiony wyłącznie na celu.
Tacy ludzie potrzebują konkretnych narzędzi, aby przerywać pierwsze objawy fiksacji psa i skutecznie komunikować się z nim, mówiąc:
„hej, piesku! To nie Twój problem, zostaw to. Ja się tym zajmę”
Tak często krytykowana awersja, to nieodłączna część życia KAŻDEGO PSA. Nawet tej małej słodkiej kulki.
Masz co do tego wątpliwości? Popatrz na stado szczeniaków i ich rodziców.
Zwróć uwagę na momenty, kiedy szczeniak psoci. Na przykład gryzie łapę lub ogon matki.
Jak myślisz, matka odwraca się i liże go po pyszczku, czy warczy, klapie zębami, a na koniec podgryza w szyję lub całą głowę, aby powiedzieć „hej, tak nie wolno”?
Popatrz na dorosłe psy, jak wyznaczają granice zabieraniem przestrzeni i wysyłaniem ostrzeżeń.
Jak myślisz, te psy wybiorą konstruktywną „rozmowę przy stole”, czy szybką wymianę komunikatów „ej, ale tak nie rób, bo nie podoba mi się to”?
Z tymi pytaniami zostawiam Cię i zachęcam do refleksji.
Zapraszam na skuteczne szkolenia indywidualne lub sprawdź mój profesjonalny kurs online Koniec Agresji i Fiksacji.
pawelstan.pl/kursy
pawelstan.pl/trasa (zapisy na szkolenia)
autopromocja