24/06/2025
Są takie dni, że patrzę na moje małe ziemniaczki, moje Corgiszony, i nie wierzę, że już 6 tygodni za nami
Te dziewczynki coraz śmielej buszują wszędzie. Uszy stoją prawie wszystkie, no, jedna jeszcze kombinuje, buntowniczka z niej
Wyglądają tak słodko, że czasem aż chce się je zabrać wszystkie i uciec gdzieś daleko
Ale serio, mają też ten pazur, taki mały zadzior, co od razu łapie za serce
Skaczą, latają, przewracają się, no bo czemu nie, i pokazują, że energii mają na sto procent
Jedna próbuje coś ogarnąć na poważnie, ale zaraz zapomina i rozprasza się na milion sposobów
A inna? Ta to mistrzyni zaskoczeń, dziś spała, a jutro robi totalny chaos
Czasem podbiegną z tym spojrzeniem „Ej, pobawisz się?”
I ja myślę sobie, że może gdzieś tam jest ktoś, kto pokocha te ziemniaczki, te moje Corgiszony, tak samo jak ja...
Nie wszystko trzeba mówić głośno. Wystarczy zerknąć w te rozbiegane oczka i wiedzieć, że świat jest przed nimi wielki i pełen niespodzianek
Jedna cicha buntowniczka, reszta to małe odkrywczynie i śpiochy w jednym. Totalny miszmasz energii i słodyczy
Jak ktoś siada, to zaraz mają oko „Hej, głaskaj mnie”, bo serio, takie małe bomby energii to skarb
I powiem ci, kto by nie chciał mieć takiej bandy u boku
Czekają na nowe przygody. A może właśnie ty potrzebujesz takiej kumpeli? Napisz priv..