20/08/2026
Przychodzimy dziś do Was z ogromną prośbą, ponieważ bardzo chcemy, by nasz mały podopieczny mógł jak najdłużej cieszyć się życiem.
Takie ostatnio scenariusze nam się układają, ale nie poddajemy się, podobno dostajemy to z czym jesteśmy w stanie się zmierzyć - dlatego też stajemy do tej walki.
Nasza dzielna mama i czwórka maluchów szukają na cito domu tymczasowego. Przy infekcji jaką złapały okazało się, że mama i jeden maluch mają szmery na serduszku 🙁
Byliśmy u kardiologa i tłumacząc na prosty język to oboje mają "dziury" w serduszkach. Jeśli chodzi o mamę to możliwe, że po ustaniu laktacji ten ubytek zmniejszy się i będzie mogła z tym funkcjonować, jeśli nie to będzie mogła być poddana zabiegowi. Natomiast z maluszkiem już sprawa wygląda gorzej.. Na tę chwilę nic nie możemy zrobić, możemy liczyć na to, że wraz z jego wzrostem nie będzie się powiększał ten ubytek, jednak to co jest bardzo ważne teraz to, to, że nie powinien być narażony na jakiekolwiek infekcje, może to bardzo przyspieszyć najgorsze 🙁
W kociarni koty co chwilę chorują, ich mama znów zaczęła kichać.. Nie jesteśmy im w stanie zapewnić tak sterylnych warunków jak w domu. Zapewniamy wszystko - karmę, żwirek, opiekę weterynaryjną, merytoryczną i inne kwestie, w których będziecie nas potrzebować.
Pomóżcie przedłużyć nam życie małego, może uda się nam dociągnąć do momentu, w którym też będzie mógł być poddany zabiegowi 🙏
Nie osiągniemy tego w kociarni, nie jesteśmy w stanie ..
Na tę chwilę mały nie ma żadnych widocznych objawów, jeśli coś będzie się działo będziemy do dyspozycji.
Możesz razem z nami dać mu szansę na długie życie. On nie wie, że ma mniejsze szansę niż jego rodzeństwo i nie chcemy żeby tak było.
Dom tymczasowy dla kociej rodziny poszukiwany na terenie Poznania i okolic. Nie może być jeszcze oddzielony od mamy, a kolejnego miesiąca może nie doczekać w kociarni.
Prosimy pomóżcie, nawet zamknięty pokój wystarczy. My już tych wolnych pokoi nie mamy 🙁