03/09/2019
Aluś🖤 Chciałam wstawić tutaj Alusiowe zdjęcia, na pamiątkę. To był niesamowicie dzielny i niesamowicie nieprzeciętny mały piesio, piesio szef. Byliśmy już tak przyzwyczajeni do tego, że jest bardzo ciężko chory, że zawsze daje radę i się podnosi, że ostatnio pomyślałam sobie, że może spędzi z nami jeszcze kolejne lata...tak smutno. Pamiętam jak 1,5 roku temu siedziałam na schodach i płakałam kiedy miał pierwszy poważny kryzys i miałam nadzieję, że zostanie z nami chociaż jeszcze 6 miesięcy...do swoich 11 urodzin. Brawo Aluś, zabrakło tylko 3 tygodni do 12 urodzin🌸
Aluś umarł na serce. W wieku 9 lat i 3 miesięcy miał kontrolę w klinice dr Garncarz. Wszyscy byli przekonani, że wdał się w Blanię i do 12 roku życia nie będzie pewnie potrzebował leków na serce. 5 miesięcy później zerwała mu się pierwsza struna, potem kolejne jedna po drugiej, bardzo szybko zaczął dostawać maksymalne dawki leków i nic więcej nie można było zrobić. Mimo wszystko Aluś dożył w doskonałym humorze niemal 12 lat (zabrakło nam trzech tygodni)❤ Piszę to, bo to informacja o zdrowiu dla przyszłych pokoleń. Aluś nigdy nie przejawiał żadnych niepokojących objawów innych chorób (np. wskazujących na SM), miał niesamowity, typowo cavalierski charakter.
All In One Lacante (22.09.2007 - 2.09.2019)