05/05/2026
W naszym domku nie tylko mieszkają Cavisie.
Są decyzje, które łamią serce, nawet jeśli podejmowane są z największej miłości.
Dziś musieliśmy podjąć po raz pierwszy decyzję , która była dla nas bardzo ciężka 😭Pożegnanie Pusi było właśnie taką chwilą cichą, trudną i pełną łez, ale też przepełnioną troską o jej dobro.
Pusia była z nami przez 14 lat kawał życia, w którym zdążyła stać się nie tylko zwierzakiem,(królikiem), ale prawdziwym członkiem naszej rodziny. Miała w sobie odwagę, upór i ten wyjątkowy charakterek, który potrafił rozbroić każdego. Jej apetyt na życie — dosłownie i w przenośni — przypominał małego wilka, a figle, jak niszczenie kabelków czy zabawek Gabi, były tylko dowodem na to, jak bardzo była obecna, ciekawa świata i pełna energii.
Do samego końca pozostała dzielna. Choć jej ciało zaczęło odmawiać posłuszeństwa, jej serce biło dalej — wierne, silne, niegotowe się poddać. I właśnie dlatego nasza decyzja była tak trudna. Wiemy jednak, że czasem największym aktem miłości nie jest trzymanie przy sobie za wszelką cenę, lecz pozwolenie odejść, kiedy cierpienie staje się zbyt duże.
Pusia odeszła otoczona miłością, którą dawała i którą otrzymywała przez całe swoje życie. Zostawiła po sobie wspomnienia pełne ciepła, uśmiechu i tych drobnych, codziennych momentów, które dziś znaczą najwięcej.
Kicaj nasz Pusialku za tęczowym mostem wraz z NooNoo i Zizu kiedyś napewno się tam spotkamy 😪💔🩶
Ktoś powie przesada to przecież tylko królik my uważamy inaczej i na zawsze pozostanie częścią Naszej rodziny.