29/05/2026
Ostatnio pisałam o urodzinach Marley’a, a teraz muszę powiadomić Was o tym, że straciłam najlepszego przyjaciela🖤 Dziękuję za wyrozumiałość, że nie jestem teraz tak dostępna. Dziś spędziłam ostatni dzień z Marley’kiem jedząc czekoladę truskawkową i kinderki. Gdyby nie Marley, salon by nie powstał. To on nauczył mnie miłości, empatii i cierpliwości do psów.
Marley, nie pamiętam życia bez Ciebie. Przez 12 lat byłeś częścią każdego mojego dnia. Byłeś przyjacielem, rodziną i kawałkiem mojego serca.
Kochałeś swój sznurek, jedzenie, spacery i drzemki obok nas. Nawet gdy byłeś już seniorem, w Twoich oczach wciąż mieszkał ten sam radosny szczeniak.
Przez ostatnie dni walczyłeś dzielnie, ale Twoje ciało było już zmęczone. Dziś, 29.05.2026 o godzinie 13:08, pożegnałam mojego najlepszego przyjaciela.
Wierzę, że za Tęczowym Mostem czekali już na Ciebie Simba i Pimpek. Znów jesteś młody, zdrowy i szczęśliwy. Biegasz po zielonych łąkach, bawisz się swoim ukochanym sznurkiem i odpoczywasz do góry brzuchem w promieniach słońca.
Dziękuję Ci za każdy dzień.
Za każdą wspólną chwilę.
Za każdy spacer.
Za każde przywitanie przy drzwiach.
Za każdą noc, gdy spałeś obok Nas.
Za bezwarunkową miłość, której nauczyć może tylko pies.
Dziękuję za całe życie, które z Nami dzieliłeś.
Nie będzie dnia, żebyśmy o Tobie nie pomyśleli.
Nie będzie miejsca w domu, które nie przypomni mi o Tobie.
Nie będzie zabawki, która nie będzie kojarzyć się z Twoim merdającym ogonem i radością.
Zostawiłeś po sobie coś, czego czas nigdy nie zabierze. Miłość. Wspomnienia. I ślady łap odciśnięte na Naszych sercach na zawsze.
Biegaj szczęśliwy, Nasz przyjacielu. Pobaw się swoim sznurkiem. Odpocznij. A kiedyś, gdy nadejdzie odpowiedni czas, spotkamy się znowu.
Do zobaczenia, Marley, Margo, Margiel. Na zawsze pozostaniesz w Naszych sercach🐾❤️
MARLEY 24.04.2014-29.05.2026