25/10/2022
Jeśli miałabym szczerze powiedzieć, czy kiedyś zdarzyło mi się pomyśleć, że może trzeba było wziąć psa z dobrej hodowli zamiast go adoptować z fundacji to otwarcie przyznaję, że tak było. Kto nas zna, ten wie, że życie z Iskrą do najprostszych nie należy 🙈
Każda decyzja niesie za sobą konsekwencje i wiąże się z odpowiedzialnością. Wychowuję mojego kundelka od prawie dwóch lat. Cały ten czas to jedna wielka sinusoida dobrych i słabych momentów. Czasami jest już na tyle ciężko, że zastanawiam się do czego to wszystko nas zaprowadzi. Jednak jest tu jeden aspekt, który w moim wypadku jest bardzo ważny - dzięki Iskrze nauczyłam się zdecydowanie więcej niż gdybym trafiła na łatwiejszego w wychowaniu psa. Dzięki temu potrafię lepiej zrozumieć moich klientów, wiem jak dużo niektóre rzeczy potrafią zająć czasu, ile uwagi trzeba poświęcać na detale, jak ważny jest przemyślany trening oraz dobieranie odpowiednich strategii do sytuacji ✨
Nie mówię oczywiście, że tylko psy adoptowane mogą być trudne, ale biorąc psa z dobrej hodowli mamy dużo większy wpływ na jego rozwój od pierwszych dni życia, co przekłada się na całe jego dalsze funkcjonowanie 🐶
Bardzo nie lubię tego skrajnego podejścia, że jedyną słuszną drogą jest adoptowanie psa. Decydując się na taki krok zawsze trzeba się liczyć z tym, że z takim psiakiem może być więcej pracy, a przecież nie każdy jest na to gotowy zarówno psychicznie jak i finansowo. Wybierajmy po prostu mądrze, bo pies to żywe stworzenie, które do końca swoich dni będzie od nas zależne i to nasz obowiązek, żeby zapewnić mu nie tylko wsparcie fizyczne, ale i psychiczne 💪🏼
Dziękuję mojemu kochanemu kundelkowi za to ile mnie uczy każdego dnia, za to ze wybacza moje błędy oraz że mnie na maksa uszczęśliwia. Oby to trwało jak najdłużej 🤍
Fot. 📸 .moony.luna