08/01/2026
To nie będzie najpiękniejszy post, ale to nie jest konkurs na miss psiego wybiegu.
Pani Marianna pojechała wymienić opony do lokalnego wulkanizatora, trochę późno, ale chyba tak chciał los.
Przy bramie błąkał się mały, zdezorientowany młody pies. Kobieta, która sama ma psy naturalnie zainteresowała się przybyszem.
Właściciel wulkanizacji powiedział, że to przybłęda, który kręci się po okolicy od dłuższego czasu.
Młoda dziewczyna próbowała do niego podejść, ale pies uciekał. Postanowiła pospacerować za nim i w ten sposób dotarła do jego domu… starego wychodka na środku pola.
Tak, ten pies mieszka w miejscu, które widzicie na zdjęciu. Jest - 8c…
Smutny obraz psiego żywota, który nie znalazł swojego szczęścia u boku człowieka. Młody piesek nie chciał się dać złapać ani wyciągnąć z swojego „domu”. Udało się to w trudach, za co ogromne brawa dla pani.
Pani Marianna wymyła go, ogrzała i uspokoiła.
Jak napisała kobieta:
„Jest niewielki, ma oko 12kg, miły dla innych psów. Póki co przerażony, ale z każdą godziną jest lepiej. Po zębach widać, że ma około 2 lata.”
Wpadł mi na moment do głowy głupi pomysł, by może roboczo nazwać psiaka w specyficzny sposób, a potem sobie pomyślałem: mieszkasz w starym kiblu, nikt cię nie chce, jesteś niewidzialny, nie masz co jeść, pić i tak wałęsasz się po świecie. To chyba nie jest treść na żarty i próbę zwrócenia waszej uwagi w dziwny sposób. Nie potrzebujemy tutaj tego.
Mimo szczerych chęci pies nie może zostać u pani Marianny. Kobieta nie chciałaby zawieźć go do schroniska bo wie, że znów go zawiedzie jako człowiek.
Uratowała go i wykonała najtrudniejszą pracę, poprosiła mnie o pomoc, a ja proszę Was.
Niech jej trud nie pójdzie na marne.
Numer kontaktowy do pani Marianny:
500 016 884
Pani jest w stanie zawieźć psa w każdej miejsce w Polsce, pod jednym warunkiem:
Ktoś go szczerze pokocha i da dom.
Dorzucam odrobaczenie, wizytę kontrolną u weta i co tam jeszcze trzeba, by odciążyć nowy dom.
A Was proszę też byście się dorzucili do tej akcji w postaci dużej aktywności pod tym postem.
Podajcie dalej, szukamy domu.
Na zdjęciu jego stary dom i on tam głęboko zwinięty w mrozie.
W pierwszym komentarzu wrzucam twoją nową miłość.