13/12/2025
A może trochę historii? 👀👇
Skąd się wzięły kuce szetlandzkie? I co mają wspólnego z kopalniami węgla i wikingami?
Kuce żyją na Szetlandach od ponad 2000 lat, a możliwe, że znacznie dłużej. Liczne wykopaliska na wyspach ujawniły kości małych kucyków, które żyły w epoce brązu i uważa się, że były udomowione od tego czasu.
Uznaje się je za najstarszą i prymitywną z rodzimych ras brytyjskich. Najwcześniejsze znane ilustracje kucyków szetlandzkich znajdują się na rzeźbionych kamieniach Bressay i Papil, datowanych na około IX wiek. Przedstawiają one mężczyznę dosiadającego małego kucyka. Pierwszy z nich został znaleziony na Bressay, wyspie u wybrzeży Szetlandów, gdzie pod koniec XIX wieku Lord Londonderry założył swoją słynną stadninę koni Londonderry (o której w dalszej części tesktu). Większość współczesnych kucyków szetlandzkich posiada korzenie w jego hodowli.
Uważa się, że rasa ma swoje korzenie w typie Cob z tundry oraz typie kuca górskiego z południowej Europy, które migrowały przez masy lodowe i wyspy. Później na wyspy dotarły kuce przywiezione przez Celtów, które powstały w wyniku skrzyżowania tego samego typu kuca górskiego z koniem orientalnym.
Trudności w dostępności paszy przyczyniły się do budowania wytrzymałości rasy, sprawiając, że tylko najsilniejsze kuce zdołały się rozmnażać. Mówi się, że podczas najgorszych zim zmuszone były do żerowania na wodorostach wzdłuż brzegów.
Ze względu na wyspiarskie pochodzenie kucyk ewoluował z relatywnie niewielkim dolewem krwi z zewnątrz, a te, które importowano, były niewielkie ze względu na trudności w transporcie morskim.
W dokumentach z różnych stuleci pojawia się wiele wzmianek o kucach szetlandzkich, ale najlepszą wiedzę o tej rasie posiadamy z zapisów prowadzonych przez mieszkańców Szetlandów i podróżników na wyspach w ciągu ostatnich 200–300 lat.
Fakt, że przybyły na Szetlandy z Islandii wraz z Wikingami, sprawia, że występują w większości maści występujących u kuców islandzkich. Podobnie jak kuce islandzkie, nigdy nie występują w umaszczeniu tarantowatym. Surowy klimat i uboga dieta sprawiły, że kuce szetlandzkie należą do najwytrzymalszych koni. Latem żerowały na „scattold”* i otwartych wrzosowiskach, a zimową dietę uzupełniały wodorostami. Przy tej skromnej diecie klacze rodziły źrebię tylko co dwa lata. Wyjątkowo gęsta, podwójna zimowa sierść, długa, gęsta grzywa i ogon oraz zdolność do przetrwania na diecie o bardzo niskiej jakości zapewniały im przetrwanie w surowych warunkach. Można zatem stwierdzić że ich nieduże rozmiary nie były wynikiem osłabienia, ale czystym mechanizmem przetrwania! Mniejsze ciało miało mniejsze zapotrzebowanie na pożywienie i pozwalało dodatkowo na sprawne poruszanie się po podmokłym terenie, zapobiegając zapadaniu.
Kuce szetlandzkie wykonywały wiele ciężkich prac na wyspach, od ciągnięcia wozów załadowanych sianem lub wodorostami, po znoszenie torfu ze wzgórz na opał na zimę. Służyły jako wierzchowce dla dzieci i dorosłych. Podróżnik Pan Brand napisał w 1700 roku, że „były takie, które sprawny mężczyzna mógł unieść na rękach, a mimo to dawały radę przenosić jego ciężar 8 mil w jedną stronę i z powrotem”. Włosy z grzywy i ogona były cenne i wykorzystywane do wielu celów, w tym do produkcji żyłki wędkarskiej. Obcinanie grzywy lub ogona kucyka innej osoby było przestępstwem karanym wysoką grzywną!
Od 1809 do 1842 roku setki kobiet i dzieci rozpoczynały pracę w kopalni żelaza lub węgla w Anglii, Szkocji i Walii. Chłopcy w wieku zaledwie siedmiu lat mogli wyciągać węgiel z najwęższych szybów kopalnianych. Czołgali się, ciągnąc kadź wypełnioną rudą lub węglem. Kobiety i dzieci były zatrudnione jako „zwierzęta juczne” – pracując nawet 14 godzin dziennie.
W 1842 roku opublikowano raport dotyczący kopalni. Ujawnił on warunki pracy i życia w społecznościach górniczych, na które wcześniej nie zwracała uwagi opinia publiczna. W wyniku tego raportu uchwalono Ustawę Górniczą z 1842 roku, która zabraniała kobietom i chłopcom poniżej dziesiątego roku życia pracy pod ziemią.
Kiedy wprowadzono ową ustawę, źrebaki kucyków szetlandzkich stały się bardzo pożądane. Ich łagodna natura i niewielkie rozmiary pozwoliła im doskonale przystosować się do podziemnego środowiska, a ich opiekunowie traktowali je z wielką czułością, co jakiś czas wypuszczając na powierzchnię. W tym czasie założono kilka stadnin, aby poprawić pogłowie koni poprzez wykorzystanie najlepszych dostępnych ogierów o odpowiedniej budowie i sile niezbędnej do pracy w kopalniach.
Najlepsze i najtęższe były sprzedawane lub dzierżawione do kopalni węgla, przynosząc duży zysk. Było to bardzo korzystne dla rolników na Szetlandach, którzy żyli w ubóstwie i nie mogli sobie pozwolić na utrzymanie swoich kucyków. W kopalni pracowały głównie ogiery w wieku minimum czterech lat i pozostawały pod ziemią przez resztę swojego życia – czasami nawet 30 lat. Długością życia i zarazem nieprzerwaną zdolnością do pracy przewyższały inne zwierzęta juczne, jak mówią zapisy z tamtych lat; "Sheltie ma tę wielką zaletę, że jest wyjątkowo długowieczny. Każdy, kto naprawdę się z nimi obcuje, wie, jak katastrofalnie krótko żyją psy i konie: bez żadnych rozsądnych obliczeń nie mogą się zestarzeć razem ze swoimi właścicielami. Nawet kucyk szetlandzki nie potrafi tego zrobić, ale podejmuje najodważniejsze próby.". Mówiono, również że „Kuce pokonywały ponad 3000 mil w ciągu roku i przewoziły tyle samo ton żelaza, węgla i cyny”. Z tego powodu wiele z nich eksportowano nawet do Stanów Zjednoczonych, gdzie wykorzystywano je w kopalniach w Pensylwanii, Wirginii Zachodniej, Kentucky i Tennessee.
W 1870 roku Markiz Londonderry, właściciel kopalni, założył stadninę. Jedynym celem stadniny, położonej na wyspach Bressay i Noss, była hodowla „kucyków górniczych”. Spory budżet przeznaczono na zakup najlepszych ogierów i klaczy szetlandzkich z wysp, stając się podstawą hodowli Londonderry Stud. Receptą na sukces w rozwoju kucyka „Londonderry” było wyhodowanie silnych i niskich kuców, bez wad budowy, z łagodnym temperamentem, niezbędnym do wykonywanej przez nie pracy.
Jego stado stało się silną inspiracją dla innych hodowców. Korzystali oni z jego ogierów oraz nabywali jego kuce w celu doskonalenia swojego pogłowia. Jeden ogier, Prince of Thule 36, choć należący do lorda Londonderry (ale nie był przez niego wyhodowany), ma wielu potomków i był używany głównie na córkach i wnuczkach Jacka 16.
Do późnych lat 70. kuce nadal pracowały w odizolowanych kopalniach podziemnych w całej Wielkiej Brytanii. Wraz z mechanizacją kopalń popyt na nie spadał, a Londonderry Stud została ostatecznie rozwiązana w 1899 roku.
W 1890 r. powstało Shetland Pony Stud Book Society w celu ochrony rasy przed wymarciem. Najlepsze ogiery eksportowano do kopalni węgla w latach 50. XIX wieku. Akceptowano tylko kuce o wysokości poniżej 42 cali (ok. 102 cm), co zniechęcało hodowców do hodowli większych kucyków walijskich.
Wprowadzone przepisy ściśle kontrolowały pochodzenie zwierząt, aby zachować czystość rasy.
Wspomniany Jack 16 („Jack of Noss”) był pierwszym kucykiem, który został wpisany do księgi stadnej, a większość dzisiejszych kucyków można prześledzić wstecz do jego przodków. Miał 49 bezpośrednich potomków spośród 58 klaczy wpisanych do tomów I i II Księgi Stadnej. Noss była dużą stadniną hodowlaną kucyków w XIX wieku. Zarządzana przez Markiza Londonderry eksportowała wówczas większość kucyków z Szetlandów, chociaż inne stadniny eksportowały również z Berry Farm w Tingwall.
Stadnina została rozproszona w 1899 roku, ale większość głównych hodowców tamtych czasów nabyła stado z tej stadniny, w tym Ladies Hope (postać, którą obowiązkowo powinien znać każdy hodowca i miłośnik tej rasy), która przywiozła kuce na południe do swojego domu w Sussex, gdzie rozmnażała je z wielkim sukcesem, a stadnina istnieje do dziś. Zatrzymywali tylko najlepsze ze swoich kucyków do dalszej hodowli. Mieli najwięcej krwi Londonderry ze wszystkich stad i wielu hodowców nabyło od nich materiał hodowlany, w wyniku czego wiele dzisiejszych kucyków wywodzi się ze stadniny Bressay z linii Hope.
Pierwsza księga stadna, zawierająca dane o 408 klaczach i 48 ogierach, została opublikowana w 1891 roku. Większość z nich została wyhodowana na Szetlandach i wiele miało rodowód obejmujący kilka pokoleń. Spora liczba kucyków została zarejestrowana w ciągu następnych kilku lat, częściowo ze względu na rosnące wtedy jeszcze zapotrzebowanie na duże, kare ogierki do pracy w kopalniach węgla.
Chociaż istnieją fotografie wielu głównych ogierów z wczesnych lat, klacze nie są tak dobrze udokumentowane. Wynikało to prawdopodobnie z faktu, że wychowywały źrebięta i nie były tak często użytkowane. Spośród setek klaczy zarejestrowanych w pierwszych kilku tomach niewiele pojawia się w dzisiejszych rodowodach w znaczącym stopniu.
Panuje powszechne błędne przekonanie, że małe szetlandy, w tzw "typie mini" to współczesny trend, ale w rzeczywistości stadnina Londonderry hodowała duże i małe kuce. Przeważnie były one kare, ale występowały również w innych umaszczeniach. Oman 33 (gniady) był synem Prince of Thule i wnuczki Jacka 16. Pineapple 35 i Wynyard Flash 632 (również gniade) były skrzyżowaniem Prince of Thule i Jacka. Wszystkie zostały wyhodowane w stadninie Londonderry. Inni hodowcy nabywający tam kuce wybierali różne maści do własnych stadnin, a z tego samego stada wyewoluowała szeroka gama odmian znana do dziś.
Café au Lait 886 (33 ½ cala), wyhodowana przez Johna Laurensona, była bułano-srokatym kucem, odpowiadającym za wprowadzenie tej maści do stadniny South Park. Większość naszych miniaturowych szetlandów pochodzi właśnie od niej. Była córką Lodinna, bułano-srokatego ogiera po Lord of the Isles 26.
Po I wojnie światowej Brytyjczycy zaczęli hodować szetlandy jako wierzchowce dla dzieci, a jazda konna i powożenie nimi zyskiwała na popularności.
Jednak notatka w rękopisie, dołączona do egzemplarza „ Political Survey of Great Britain ” Campbella (1774), donosi: „Zaprzęgani niekiedy do ekwipunku szlachty, zwrócili na siebie uwagę metropolii”. Zatem wiemy, że sheltie był ceniony jako luksus ponad dwieście lat temu, a prawie sto lat temu uznawany za kucyka dla dzieci. Nie mogłoby być inaczej, ponieważ dziecko i kucyk szetlandzki to zdecydowanie połączenie ponadczasowe! Nie znaczy to jednak, że kucyk ograniczone są przez ilość ciężaru; nie jest bowiem przeszkodą zwykły ciężar dorosłego człowieka, a jedynie długość kończyn, która uniemożliwia dorosłemu jazdę.
Rejestracje gwałtownie spadły w trakcie I i ll wojnie światowej oraz w okresie Wielkiego Kryzysu. Jednak w połowie lat 60. XX wieku zainteresowanie rasą wzrosło, co zwiększyło liczbę rejestracji. Księga stadna posiadała od 1910r sekcję ,,Klacze Badane", przeznaczone dla klaczy niezarejestrowanych, które zostały poddane inspekcji i przyjęte do rejestracji. Większość tych kucyków pochodziła z rodowodów, ale albo dane rejestracyjne zostały utracone, albo hodowcy zaprzestali rejestracji kucyków. Ta sekcja księgi stadnej została zamknięta w grudniu 1971 roku i obecnie akceptowane są tylko źrebięta po rodzicach zarejestrowanych.
Wskutek wojny wiele najlepszych kucyków zostało sprzedanych poza wyspy, pozostawiając dużą część zbyt słabej jakości stada, by wykorzystać je jako materiał hodowlany. Major Maurice i pani Betty Cox postanowili, we współpracy z Departamentem Rolnictwa, rozpocząć pracę nad odbudową rasy, organizując program hodowli ogierów dla wysp. Obejmował on udostępnienie około 18 wysokiej jakości ogierów dzierżawcom w różnych częściach Szetlandów. To właśnie tutaj Coxowie założyli swoją słynną stadninę Gletness Stud, bazując na źrebiętach po tych ogierach, zakupionych na aukcjach na wyspie. Większość z nich miała kasztanowatą maść, a linie te do dziś cieszą się popularnością na całym świecie.