30/07/2026
„Wszyscy chcą kochać, choć nie przyznają się.
Tak pięknie jak w kinie,
Jak we śnie.”
Magia została kiedyś nazwana „największym nieadoptowalnym dzikusem krakowskiego schroniska”, toteż wiadomo, że tym bardziej postanowiłam sobie, że wydam ją do domu hehe (nie udałoby się to bez wolontariuszki Sabiny :*)
Magia w schronisku to „ciągły” syk, absolutny zakaz zbliżania się, lęk przed człowiekiem, przed ręką, przedmiotami, ewentualne łapoczyny. Trochę bardziej ufała wybranym. Pokazywała nam że tam w środku coś czeka.
Behawioralnie klasyk, czyli zdefiniowanie czy to zaburzenie lękowe i na jakim tle oraz jakikolwiek plan terapii (najlepszą terapią dla zwierząt w schro jest adopcja, ale żeby ktoś takiego gagatka chciał zaadoptować, to już było także moim zamartwieniem) w tak nieprzewidywalnym środowisku jak schronisko, z czasem kilkunastoma kotami na tej samej sali - ale dziś nie o tym!
Magia na filmiku podczas pierwszego głaskania po ponad pół roku po adopcji u świadomej, wspaniałej opiekunki, która wzięła Magię ze względu na jej imię. Przyszła już zdecydowana, że niezależnie od wszystkiego, to ją weźmie. Ten cytat to chyba też o nich:
„Tańczyłem z paroma dziewczynami przypadkowymi, a potem z Tobą, i przypadkowość skończyła się, bo przecież my byliśmy tamtej nocy umówieni od lat.”
Ja nie znam Magii z filmiku. Ani ja ani pracownicy ze schroniska.
Prawdziwą, otwartą Magię zna jej opiekunka. Bo zapewniła jej wszystkie możliwe warunki, by ta zlękniona kicia broniąca przecież tylko swojego jestestwa, pokazała jej, że…
Wszyscy chcą kochać, wszyscy pragną ciepła i bezpieczeństwa, czymkolwiek ono dla nich jest. Czy masz wąsy czy nie, łapy czy dłonie, ogon albo tylko kość ogonową.
Magia jest reprezentantką wielkiej grupy kotów, które syczą i warczą, są „spicy”.
Może tak samo jest z ludźmi? 🤭
Ja wiem że jest.