Lekki niechart - Dorota i Fenia

Lekki niechart - Dorota i Fenia z tej strony Dorota i Fenia
ciągle coś gadam o psach
🧚🏼‍♀️zawodowo pomagam ruszyć psią głową i nosem
Niebawem ruszają zapisy na kwiecień

21/04/2026

Rozwinięcie rolki:

Na wstępie dodam, że jeśli podoba Ci się to co wrzucam to zostań z nami na dłużej!

1. Uśmiechnięty piesek - Bardzo często to że pies się uśmiecha nie świadczy o tym że jest szczęśliwy, tylko że jest na bardzo wysokim pobudzeniu lub jest już zmęczony. Z tym mitem spotykam się najczęściej w przypadku piesków piłeczkowych, czyli takich, które na widok piłki już dyszą - ale nie tylko. Wbrew pozorom najszczęśliwszy pies to ten, który jest w stanie na spokojnie przetwarzać to co dzieje się dookoła niego - nie ten z wywalonym jęzorem i uciekającym wszędzie wzrokiem

2. Park dla psów - Moim zdaniem nie wykorzystujemy potencjału tego miejsca. A kojarzymy go naszemu psu znowu z niepotrzebnym pobudzeniem i wrzucaniem go w przypadkowe kontakty z psami. Co potem może rzutować na tym, że nasz pies widząc jakiegokolwiek psa zaczyna się nakręcać

3. Ojojojanje - mówienie do psa że nic się nie stało że nie ma czego się obawiać może sprawić że pies tym bardziej dojdzie do wniosku że jest się czego obawiać, skoro aż tak zwracamy na to uwagę. Wspominałam o tym kiedyś w rolce w kontekście obcinania pazurów. Dodawanie psu odwagi samo w sobie socjalnie nie jest złe, ale trzeba umieć to robić umiejętnie i nie zbyt intensywnie. Do tego dochodzi dostosowanie naszego zachowania do sytuacji

19/04/2026

ROZWINIĘCIE ROLKI:

Trochę wam dzisiaj opowiem o tym jak z Fenią wychodzimy z domu na spotkanie z moimi znajomymi

1) zwracam uwagę na to, żeby nie nawiązywać kontaktu (od razu przy witaniu) - robię to po to, żeby jej niepotrzebnie nie pobudzać. Poza tym nie chce, żeby potem przy okazji osób spotykanych na ulicy czuła zobowiązanie wchodzenia w interakcje. A jak jej skojarzę, że każda osoba z którą się przywitam to wysokie pobudzenie, to potem nasze życie może być cięższe - dla niej także, bo takie emocje nie świadczą o radości, a bardzo często raczej brak realnego komfortu i brak umiejętności samoregulacji

2) kontakt wzrokowy to też kontakt - to coś o czym często sami zapominamy. I przykładowo odsyłamy psa do kennela, a potem się w niego wgapiamy i mamy pretensje, że z tego kennela wyszedł. Dla psów komunikacja wzrokiem i ciałem to coś naturalnego

3) głaskanie - czyli przysłowiowe „czy można pogłaskać pieska”. Moi znajomi często mają takie „to kiedy będę mógł ją pogłaskać?!”. Warto się jednak zastanowić czy to jest to, czego ten pies w tym momencie potrzebuje. A bardzo często psy jak damy im przestrzeń i pokazujemy, że nie muszą wchodzić w interakcje z naszym znajomym - zaczynają czuć się bezpiecznie i zajmują się sobą, nie zabiegają o kontakt. Czyli właściwie pokazują nam, że go nie potrzebują. Ale to może rozwinę jeszcze w innej rolce, bo taka próba kontaktu może być różnie interpretowana

4) trening z rozproszeniem - w sumie to zawsze go proponuje, jak ktoś koniecznie chce coś porobić związanego z Fenią 😅 podczas niego zależy mi, żeby mój pies był bardziej zainteresowany mną niż tym co dookoła. I tu nie chodzi o odwracanie uwagi, tylko świadomy wybór przewodnika. Taki trening to kwestia czasu, ale też co ważne - niekoniecznie budowania schematu treningowego. My wiemy, że to trening - że to sytuacja, którą kontrolujemy. Ale nie chcemy, żeby pies też to tak odbierał. Dzięki temu psu może być łatwiej potem wykorzystać te umiejętności w sytuacjach życiowych

Dajcie znać co sądzicie o takiej formie rolek i czy lecimy z serią przekazywania wiedzy w ten sposób 🙆🏽‍♀️

21/03/2026

To co widać na rolce to mijanka innego psa. Wzięłam Fen krótko i zasłoniłam sobą, bez zatrzymywania się - sugerując, że się nie witamy. Z resztą mijany piesek i cała jego mowa ciała nie przemawiały za zapraszaniem nas na kawę

Kiedy myślałam, że już się minęliśmy i chciałam poluzować smycz zorientowałam się, że mijany pies ma nos pod ogonem Feni. Fen też się wtedy zorientowała. Bez zatrzymywania się, oddzieliłam psy ciałem

Początkowo chciałam zwrócić uwagę przewodnikowi drugiego psa, że tak się nie robi. Ale później uznałam, że jak wejdę z nim w dyskusję i to niezbyt spokojną, to mojemu psu zapali się lampka, że ta sytuacja była okropna, co mogłoby mieć wpływ na późniejsze mijanki

Same rozmowy z innymi ludźmi na ulicy staram się praktykować, ale kiedy czuję, że moje emocje są za wysokie to odpuszczam. Fen po mijaniu się wyluzowała, emocje nie eskalowały

22/02/2026

Nasze początki obcinania pazurów to była droga przez mękę - zwłaszcza, że pierwsze obcinanie ich u weterynarza skończyło się zbyt krótkim przycięciem

Także Dorota uznała, że teraz będziemy to odwrazliwiać. Fenia z kolei uznała, że skoro Dorota robi tyle rytuałów z obcinaczkami to z pewnością coś jest na rzeczy. Trening medyczny - jak krew z nosa bo ciągle włączał się tryb panika

Aż w końcu uznałam, że zrobię to inaczej. Położyłam miseczkę z suchą karmą, trochę sobie poskramiałam za kontakt, a następnie wzięłam łapę, obcięłam pazura - nagrodziłam. Fen zjadła i czekała dalej. No to kolejny pazur - nagroda.

Ostatnio dodał post o tym jak odwrażliwiajac możemy psa uwrażliwić i całkowicie się z tym zgadzam. W momencie gdy przestałam robić obcinaczowe obrzędy - mój pies zrozumiał, że to naturalna czynność

Jest to idealny przykład tego, jak bardzo ważne jest dobranie metody do psa i kontekstu

17/02/2026

O SPACERACH:
[REKLAMA]

📌polecam zapisać - na końcu opisu jest dużo fajnych wskazówek

Ostatnio podczas konsultacji u reaktywnego psa usłyszałam „spacerujemy z nim ile się da, a on cały czas jest pobudzony”

Pobudzenie samo w sobie nie jest złe - o ile nasz pies jest w stanie szybko wrócić do równowagi emocjonalnej. Czasem jednak dzieje się tak, że nie ma z nami kontaktu, ciągnie i nie radzi sobie - z ilością zapachów, dźwięków, ludzi itp

Wtedy jest to dla mnie sygnał „oho, musimy popracować jeszcze nad xyz”. Dodatkowo lubię korzystać z opcji monitorowania różnych parametrów w i staram się odnajdywać w tym wszystkim balans.

I teraz moje wskazówki:

1️⃣ regulacja - jeśli twój pies nie potrafi się regulować na w danym otoczeniu, to długi spacer może nie być najlepszą opcją. I tu uwaga - bo jak wiemy węszenie jest regulacją, ale musimy umieć odróżnić „węszę i jest mi miło” vs „węszę i walczę o życie, więc nie odrywam nosa”. Regulacją jest też załatwianie potrzeb fizjologicznych

2️⃣ powrót do równowagi - ile zajmuje psu? Jeśli widzisz, że zobaczy trigger i nie jest w stanie przez dłuższy czas zejść z pobudzenia, to już może być too much

3️⃣ ilość bodźców - niektóre psy lepiej sobie radzą, gdy jest ich mniej, inne gdy jest ich w sam raz - czyli zastanów się czy twój pies ma problem z jednym spacerującym człowiekiem z psem czy z parom spacerującymi ludźmi z psami - a może wcale?

4️⃣ łączenie dynamiki ze statyką - żyjąc z reaktywniakiem lubię łączyć ze sobą te dwa elementy. W ten sposób robię skojarzenie „z pobudzenia mogę zejść do chillerki”. W jednej z ostatnich rolek pokazałam wam, że Fen ma hasło na bycie blisko, ale też zwolnienie do otoczenia na niuchaniu - czyli właśnie regulacji

Tractive traktuję jako kolejne narzędzie w pracy z psem - nie do liczenia kilometrów, tylko do łapania balansu między ruchem, pobudzeniem i regeneracją. Bo dla mnie ważniejsze od tego ile przeszłyśmy, jest to jak dany spacer przełożył się na mojego psa i jego odpoczynek

Z kodem FENIA macie rabat 40% na stronie

Adres

Kraków

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Lekki niechart - Dorota i Fenia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria