04/10/2025
Kolejne ujęcie z treningu 🤭 co mi się bardzo podoba to ekspresja i zaangażowanie na tym zdjęciu. Jest energia 👌🏼 mimo, że oczywiście jest tutaj wiele rzeczy do poprawy ale podoba mi się gdy Filek pokazuje się w takiej odsłonie 🤩
Look how far we've come 🫡
Ok. 3 lata temu mierzyliśmy się z skutkami po moim wypadku - spadłam z niego w terenie... 6 miesięcy w ortezie i rehabilitacja, potem kolejne pół roku przywracanie mięśni i ćwiczenia. Moja ręka po ortezie wyglądała jak patyczek 😂
Kiedy ciało wróciło do normy, zaczęłam wracać do pracy z Filkiem. Okazało się, że jest to znacznie cięższe niż się spodziewałam 😞 strach był ogromny. Tysiąc myśli na sekundę i pokazujących się obrazków, co on może mi zrobić... Nie byłam w stanie podnieść kopyta do czyszczenia bez stresu i obaw, że coś się wydarzy. Przyjeżdżałam żeby go czyścić jeszcze w ortezie, żeby się przezwyczajać i po prostu dlatego, że jestem za niego odpowiedzialna. Gdy w trakcie prowadzenia go lub czyszczenia poruszył się gwałtowniej, moje nogi drżały.. nie byłam w stanie go lążować - jedynie w stępie. Moje ruchy były sztywne, spięte I przepełnione strachem, co udzielało się jemu ( a do czego ma predyspozycje 😂). Czasami też nie mogłam normalnie oddychać. Przy pierwszym wsiadaniu miałam serie mini baranów, popłakałam się, stwierdziłam, że go sprzedaje, że to koniec.
Potem postanowiłam, że tak już nie będzie, że zrobię wszystko by znów móc jeździć, że zrobię wszystko by mój koń był bezpieczny. I tu właśnie jesteśmy teraz, doszliśmy już kawał drogi, ale nie przestajemy iść 😎
Jestem po prostu wdzięczna i dumna 🥰
📸