30/10/2025
Relacje ludzi ze zwierzętami towarzyszącymi przechodzą współcześnie kolejną, bardzo ważną transformację.
Jesteśmy coraz bardziej świadomi potrzeb naszych psów i kotów, widzimy i czujemy więcej, niż dekadę czy dwie temu.
Dbamy bardziej, bo kochamy mocniej.
Poruszyć tę kwestię miałam ochotę już dawno,
a potrzeba ta wynika z jednej strony z moich obserwacji w pracy z kocimi opiekunami, z drugiej - z obserwacji tego, co się dzieje z wizerunkiem kota we współczesnej kulturze..
I powiem szczerze - mam mindf**k i to przynajmniej w dwóch obszarach równolegle..
Bo o tym, że kot w społecznej (polskiej) świadomości wciąż jest gatunkiem drugiej kategorii, nikogo przekonywać nie trzeba. Wystarczy przykład, że wolnożyjące i wychodzące koty właścicielskie są akceptowanym powszechnie elementem polskiego krajobrazu. Ich zwł0ki przy drogach też. Że nad psami w takich sytuacjach ludzie jakoś bardziej się rozczulają.
I że to przykre.
Grupę ekspertów pt. “wiem bo zawsze miałem/am koty”, “kot potrzebuje wolności”, “jadł suche i żył 15 lat” - pozwalam sobie przemilczeć.
Zostają ci świadomi i gotowi na zmiany. I właśnie w tej części kociej społeczności dzieją się naprawdę przełomowe rzeczy. Bo fakt istnienia tej pierwszej grupy jestem w stanie wytłumaczyć niską kompetencją emocjonalną, często idącą w parze z przywiązaniem do wygodnych wzorców.
Nie kopię się z koniem - nie mój target.
Tym bardziej fascynująca jest dla mnie ta część opiekunów, którzy w emocje umieją. Przynajmniej we własne - ludzkie. I mimo, że rodzi to pewne (przejściowe jak mniemam) turbulencje i że za chwilę będziemy z większą łatwością czytać zachowania i emocje innych gatunków, nie mogę wyjść ze zdumienia jak wiele warstw mają właśnie międzygatunkowe relacje.
Bo sposób w jaki postrzegamy nasze psy i koty, oraz to jak budujemy z nimi relacje, ma podstawy zarówno w naszych przekonaniach, inteligencji emocjonalnej a także wzorcach kulturowych i tym, co mówi nauka (choć tego mogłoby być więcej)..
Okazuje się, że jakość relacji z naszymi zwierzętami często dużo mówi o nas samych - i bynajmniej nie w kontekście oceny lecz tego, czego możemy się o sobie nauczyć.
[cd. w komentarzu]