PHU Kopytkowo

PHU Kopytkowo zajmujemy się podkuwaniem koni, opieką nad końmi, kowalstwem, ślusarstwem, i obróbką metali

UWAGA!!! W tym terminie kontakt z nami będzie utrudniony.😁😁😁
26/08/2025

UWAGA!!! W tym terminie kontakt z nami będzie utrudniony.😁😁😁

Podzielamy zdanie kolegi!!!
14/05/2025

Podzielamy zdanie kolegi!!!

Czas na kolejne pytanie i odpowiedź😎Kucie na zimno czy na gorąco, która metoda jest lepsza?🤔🤔🤔Oto kolejne pytanie które ...
10/04/2025

Czas na kolejne pytanie i odpowiedź😎
Kucie na zimno czy na gorąco, która metoda jest lepsza?🤔🤔🤔
Oto kolejne pytanie które często nas spotyka podczas pracy w terenie. Niekiedy w trakcie intensywnej rozmowy z właścicielem 🐴 jesteśmy stawiani w pozycji bez wyjścia aby ktorąś z tych metod zlinczować. Ale nie z takich opresji wychodziliśmy 🫡🫡🫡. Naszym zdaniem: bierzemy wariant ostatni obie metody są dobre...
Wybór metody jaką pracuje kowal jest uwarunkowany warunkami pracy jakimi dysponuje, sprzętem, oraz jaki ma być efekt końcowy. Żadna z tych metod nie jest dobra ani nie jest zła ponieważ cel jest jeden dopasować podkowe do kopyta, a nie odwrotnie kopyto do podkowy🫣🫣🫣. Aby nakreślić jak to wygląda naszym okiem, przedstawimy kilka plusów i minusów obu metod kucia.
➡️Ciepłą podkowę łatwiej dopasować do kopyta.
➡️Gorący metal jest bardziej plastyczny co daje łatwość formowania podkowy aby uzyskać pożądany kształt.
➡️Częste przypalanie podkowy do kopyta może także przyczyniać się do wysuszania kopyta.
➡️Formowanie zimnej podkowy jest bardziej uciążliwe wymaga więcej siły i czasu.
➡️Dym który towarzyszy podczas przypalania u niektórych koni wywołuje strach.

Fotografia poniżej powstała na potrzeby tego postu. Przedstawia obie metody zastosowane podczas formowania podkowy u jednego konia.
PS. Podkowa formowana na ciepło nie musi nią być przypalane kopyto Nie jest to koniecznością😉😉😉

Zapraszamy do lektury!!!Bardzo ważny temat poroszony i kapitalnie objaśniony.
31/03/2025

Zapraszamy do lektury!!!
Bardzo ważny temat poroszony i kapitalnie objaśniony.

JAK POWINNO WYGLĄDAĆ DOBRZE ZROBIONE KOPYTO CZYLI O EFEKCIE DUNNINGA-KRUGERA

Idąc za ciosem, chciałabym rozwinąć kolejny aspekt gorącego ostatnio w internetach tematu. Podkuwacze wieszający psy na pracy kolegów to jeden element tego problemu, zaś drugim (i wcale nie mniej ważnym) jest tak powszechne krytykowanie i komentowanie poprawności prowadzenia kopyt przez - nazwijmy rzeczy po imieniu - niekompetentnych w temacie przedstawicieli innych profesji, takich jak np. fizjoterapeuci czy lekarze weterynarii.

Nie chciałabym zostać źle zrozumiana: znam całe mnóstwo świetnych specjalistów będących przedstawicielami obu tych profesji, którzy rozwijają się również w temacie kopyt, mają szeroką wiedzę i wykonują doskonałą robotę w terenie. Co ciekawe, ci najbardziej wykwalifikowani specjaliści są również tymi, którzy jako ostatni pchaliby się do autorytarnego komentowania sposobu prowadzenia kopyt, zamiast wydawania werdyktu "dobrze/źle" omawiają z podkuwaczem swoje wątpliwości i podejrzenia, a w trudnych przypadkach konsultują się z zaufanymi osobami pracujacymi z kopytami na co dzień lub odsyłają do nich klientów. Doświadczenie nauczyło ich, że poza rzadkimi, ewidentnymi przypadkami, nic w koniu nie jest czarno-białe.

Po drugiej stronie są osoby początkujące lub po prostu niekompetentne w temacie, których to domeną jest często nieadekwatna pewność siebie i bardzo łatwe wydawanie osądów i znajdowanie winnych. Najczęściej są to osoby które odbyły kilka weekendowych kursów, przeczytały kilka książek czy internetowych artykułów, zasłyszały gdzieś jakieś formułki czy wystrugały kilka kopyt. Takie osoby nie są nawet są świadome złożoności aspektów związanych z kopytami i występujących przy nich ograniczeń. Jest to typowy przykład efektu Dunninga-Krugera.

Za Wikipedią:
"Efekt Dunninga-Krugera – błąd poznawczy polegający na tym, że osoby niewykwalifikowane w jakiejś dziedzinie życia mają tendencję do przeceniania swoich umiejętności w tej dziedzinie, podczas gdy osoby wysoko wykwalifikowane mają tendencję do zaniżania oceny swoich umiejętności."

No ale jakto, w książce było przecież napisane jakie proporcje powinno mieć kopyto, jakie powinno mieć skątowanie i w jakiej relacji do końskiej nogi powinno być ustawione, to proste - wystarczy trochę poczytać i wszystko jest jasne! Skoro wygląda inaczej, to znaczy że osoba która je strugała nie zna zasad albo nie umie dobrze wykonać swojej pracy, prawda?

No tak, przecież w książkach jest też podane jakie skątowanie powinna mieć łopatka czy zad u przedstawiciela konkretnej rasy, skoro po zabiegu fizjoterapeuty nie wpisuje się w podane normy, to znaczy, że źle wymasowane! Albo fizjoterapeuta nie zna zasad, albo nie umie dobrze wykonać swojej pracy.

Podręcznik mówi, że koń ma poruszać się regularnie i w rozluźnieniu, skoro koń kuleje pomimo wizyty lekarza weterynarii, to znaczy że lekarz nie ma podstawowej wiedzy o zdrowiu koni, lub że źle wykonał swoją pracę!

Poziom absurdu w jednym, drugim i trzecim stwierdzeniu jest podobny.

Faktem jest, że autorytarne wypowiadanie się na tematy o których ma się niewielkie pojęcie jest nieprofesjonalne i nieuczciwe wobec klienta, a wypowiadanie się na tematy wykraczające poza swój zakres kompetencji (często nie będąc o to nawet pytanym) jest wysoce nie na miejscu. Zamiast tego można po prostu swoje wątpliwości rozwiać u źródła, dzięki czemu zaangażowane osoby mogą skonfrontować swoje przemyślenia i dojść wspólnie do ciekawych wniosków, a przy tym nauczyć się czegoś nowego.

Wydawanie osądów i zaleceń przez osoby niekompetentne może być bardzo szkodliwe i niebezpieczne. Sytuacje z życia wzięte, kilka z brzegu:

- zalecenia fizjoterapeutki odnośnie prowadzenia kopyt natychmiast po wprowadzeniu w życie doprowadziły do poważnego pęknięcia kopyta u wysokiej klasy konia sportowego, co wyłączyło go z treningu na lata (od 8 lat nie udało się przywrócić stanu sprzed tej "korekty", powikłania nadal się ciągną);
- zalecenia fizjoterapeutki by zrezygnować z usług podkuwacza i prowadzić je samemu wg "prostych instrukcji" doprowadziły do zaawansowanych deformacji kopyt, urazów, podbić i kulawizn;
- zalecenia fizjoterapeutki by rozkuć konia w ochwacie lub konia po poważnym urazie kopyta doprowadziły do zaawansowanej i nieodwracalnej degeneracji kości kopytowych a tym samym trwałego uszczerbku na zdrowiu tych koni;
- wielokrotnie zdarzało się, ze linie narysowane na zdjeciach RTG przez lekarza weterynarii jako wytyczne odnośnie cięcia kopyta przebiegają przez tkanki miękkie lub tuż przy ich granicy (czasem w takich sytuacjach mówię w żartach "dobra, tniemy, ale naszykujcie wiaderko na krew" 😂) lub nie biorą pod uwagę widocznych gołym okiem ograniczeń;
- nie zliczę ile razy trafiały do mnie przerażone i zmartwione osoby, nastraszone przez przedstwicieli innych profesji, że z kopytami ich konia dzieje się coś strasznego i muszą natychmiast zmienić podkuwacza - podczas gdy na miejscu okazywało się, że kopyta wyglądają bardzo dobrze tylko są przerośnięte albo że koń ma asymetryczne kopyto z powodu budowy nogi, czy że "o zgrozo" lewe i prawe kopyto różnią się (przypomnę, każdy koń ma 4 różne kopyta i w znacznej większości przypadkow jest to absolutnie normalne!).

Jest takie powiedzenie, że jeśli spytamy o to samo kopyto 10 różnych osób, to usłyszymy 11 opinii. Sytuacja z życia wzięta, słowa właścicielki konia: "Nie wiem co mam robić, mój podkuwacz, fizjoterapeutka i koleżanka ze stajni, każdy mówi o kopytach mojego konia co innego. Już nie wiem kogo mam słuchać, może zapytam właścicielkę stajni!" 🤦‍♀️😂

Osobiście bardzo szanuję specjalistów którzy współpracują z innymi specjalistami, konsultują tematy które wykraczają poza ich zakres kompetencji i potrafią powiedzieć "nie wiem", albo "nie jestem pewna". Nie ma nic gorszego dla właściciela konia niż bycie rozdartym pomiędzy zupełnie odmiennymi zdaniami różnych, nierzadko negatywnie nastawionych do siebie nawzajem specjalistów na temat jego konia, podczas gdy nierzadko ci specjaliści nie chcą skonfrontować ze sobą swoich stanowisk. Całą sobą jestem za międzybranżową współpracą.

Na koniec powiem wprost: nie da się naprawdę znać na kopytach nie pracując z nimi na co dzień, nie obserwując jak zmieniają się wraz z przytostem, wraz z porami roku, wraz z wiekiem, wraz ze zmianami diety i podłoża, wraz ze zmianami w obciążeniu treningiem, w umięśnieniu konia czy w konsekwencji kontuzji, nie prowadząc koni różnych ras i w różnym wieku, o różnych gabarytach i budowie. Utarte formułki i wzory może klepać tylko ktoś kto nigdy naprawdę z kopytami nie pracował, bo praktyka szybko pokazuje ze jedne założenia przeczą innym, a w wielu przypadkach uzyskanie tych idealnych proporcji nie będzie możliwe ani przy usuwaniu ani przy dokładaniu materiału do kopyta. Niektóre deformacje będą się szybko odwracać w czasie, a inne nie zareagują na nic, dopóki koń nie zmieni postawy. Pomyśleć, że niektórym wydaje się, że w kopycie można rzeźbić jak w kawałku drewna i że istnieje jeden uniwersalny przepis na "dobre werkowanie". 🙃 Najczęściej są to właśnie osoby na tyle nieświadome i niedoświadczone, że nawet nie zdają sobie sprawy jak różne podejścia do tych samych problemów mają różne osoby na całym świecie i na ile sposobów można podejść do tego samego tematu. Tu choćby przykład z mojego wczorajszego posta, to struganie nie wpisuje się w absolutnie żadne normy i wytyczne, jednak i koń i jego kopyta mają to w głębokim poważaniu 😃
https://www.facebook.com/share/p/1HJJA73y3A/

Jeśli więc ktoś pojawia się przy Waszym koniu i zaczyna od wywodu co w kopycie jest źle i jak być powinno - niech Wam się zapali czerwona lampka. Nie oznacza to, że należy takie uwagi ignorować, ale jeśli współpracujecie z podkuwaczem do którego macie zaufanie (a tylko taka współpraca ma sens) skonsultujcie się z nim lub poproście o bezpośrednią rozmowę pomiędzy specjalistami.

A w ramach ćwiczenia wyobraźni - 2 różne "nieprawidłowe" kopyta o różnym kącie pomiędzy przednią ścianą a koroną. Zastanowcie się, w jaki sposób jego wartość wpływa na możliwości wystrugania ich do proporcji podawanych przez książki czy szkoły? Zbyt duża, jak i zbyt mała jego wartość ciągnie za sobą szereg wtórnych problemów w kopycie, wynika zaś ściśle z rozkładu sił w obrębie puszki kopytowej. Wartość tego kąta może się zmienić w czasie, jeśli koń zacznie inaczej obciążać kończyny. Spróbujcie takie kopyta "wystrugać" by wpisywały się w różne często przytaczane schematy, np.: skątowanie 50-55 stopni, prosta oś pęcinowo kopytowa, kąt korony do ziemi 18-20 stopni, proporcja długości przedniej ściany do kątów wsporowych 2:1 i proporcje podstawy podparcia 40:60. Powodzenia!

Kiedy następna wizyta??Oto kolejne ulubione pytanie bumerang. Jeżeli mówimy o korzyści💰💰💰 dla nas jako kowali to co dwa ...
23/03/2025

Kiedy następna wizyta??
Oto kolejne ulubione pytanie bumerang. Jeżeli mówimy o korzyści💰💰💰 dla nas jako kowali to co dwa tygodnie proszę dzwonić. A co do korzyści dla 🐴🐴🐴 to najlepiej po upływie 6-8 tygodni, jest to najlepszy odstęp pomiędzy korekcją kopyt u 🐴🐴🐴. Ale to wy jako osoby spędzające najwięcej czasu z 🐴 jesteście w stanie określić czy dany 🐴 wymaga krótszego odstępu czasowego czy można go wydłużyć. Trzeba zabrać także pod uwagę kilka czynników;
➡️Środowisko bytowania.
➡️Porzywienie.
➡️Podłoże po którym koń się porusza podczas pracy.
➡️Czy koń ma zakładane podkowy/buty.
➡️Pora roku.
➡️A nawet wiek...
Każdy 🐴 to osobny żywy organizm który inaczej reaguje na powyższe czynniki. Poniżej jest przykład dwóch zdjęć kopyt koni pokazujący przyrost kopyt po upływie tego samego czasu i z tego samego środowiska tylko jeden z nich pracuje więcej razy tygodniowo.

Poskrom to chyba niebezpieczne?Oto kolejne pytanie z serii pytań które do nas wraca jak ból naszego kręgosłupa na koniec...
02/03/2025

Poskrom to chyba niebezpieczne?
Oto kolejne pytanie z serii pytań które do nas wraca jak ból naszego kręgosłupa na koniec tygodnia. Nasze zdanie jest takie że to musi być bezpieczne przedewszystkim dla 🐴, jak i dla nas jako kowali. Tłumacząc to, koń jest zabezpieczony przed wykonywaniem nie kontrowanych ruchów. Służy do tego solidna metalowa rama, pasy zabezpieczające przed wyskoczeniem w górę oraz przed położeniem się.Ponadto skraca czas🕰 przeprowadzanej korekcji co z kolei przekłada się na krótsze nie dogodnienia dla pacjenta... Większość 🐴 która powraca na kolejną wizytę w poskromie, zalega bezwiednie na pasach zabezpieczających i w spokoju oczekuje końca zabiegu⏳️. Co pozwala nam pracować szybko i dokładnie niczym załoga Michaela Schumachera podczas pit stop na F1🏎. No i dla nas samych jako kowali zabezpiecza nas przed niechcianymi kontuzjami☠️... Poskrom jest mobilny🚛 więc możemy dotrzeć z nim w każde miejsce na 🌍. Świetnie sprawdza się dla koni zimnokrwistych lub pogrubianych które moją problemy przy zabiegu werkowania.

21/02/2025

Czy konie boją się waszej maszynki???
To najczęściej zadawane nam pytanie przy struganiu kopyt.
Odpowiedź brzmi TAK i NIE.
Oczywiście wszystko jest uzależnione od samego 🐎🐎🐎. Pośród licznego grona naszych podopiecznych, kilka rumaków gdy usłyszy dźwięk maszynki to odrazu zaczynają furczeć oraz dostają wielkich oczu jak "statystyczny Janusz" widząc obecną cenę masła😅. Więc wiemy że tradycyjny tarnik jest tu mile widziany. Ale są także takie odważniaki które pozwalają na elektrotarnik i nic sobie nie robiąc z tego. Dowodem niech będzie poniższy materiał🧐.
Fajnie jest ułatwiać i usprawniać swą prace oraz skrucić czas oczekiwania na zrobienie kopytek horsikowi, ale pamiętamy o tym że to jednak zwierzeta płoche. Dlatego bezpieczeństwo, zdrowy rozsądek i tradyczyjny tarnik mamy też w naszym mobilny warsztacie😅😅😅.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 🎄🎅❄️ chcemy złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia: końskiego zdrowia 🐴, magicznych chwi...
24/12/2024

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 🎄🎅❄️ chcemy złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia: końskiego zdrowia 🐴, magicznych chwil w siodle 🐎, wiatru we włosach podczas galopów. Niech te Święta będą pełne radości, rodzinnego ciepła i wymarzonych prezentów 🎁✨.

W Nowym Roku 🎉 życzymy Wam wytrwałości w realizacji jeździeckich marzeń, nowych sukcesów i niezapomnianych przygód w stajni! Niech każda chwila spędzona z końmi będzie źródłem szczęścia i satysfakcji. 🤠🐴

Dziękujemy, że jesteście z nami i nadal możemy opiekować się waszymi końmi, do zobaczenia w 2025 roku! 🎉🐎
Zespół PHU Kopytkowo.

Zima nie wszystkim przynosi wiele radości swoimi urokami. konie z tak zwanym ochwatem posiadają bardzo cienką podeszwę w...
21/01/2024

Zima nie wszystkim przynosi wiele radości swoimi urokami. konie z tak zwanym ochwatem posiadają bardzo cienką podeszwę więc padok skuty mrozem jest dla nich niczym sala tortur w zimowym wydaniu🥶. Naszą propozycja i rozwiązaniem alternatywnym dla wszystkich podków (przybijanych i przyklejanych) mogą być byty dla koni . Dodatkowo z miękkim wypełnieniem pod podeszwę dopasowaną do kopyta i buta. Takie alternatywne rozwiązane niesie szereg korzyści między innymi takie jak: Aspekt ekonomiczny 💶dla właściciela w perspektywie długofalowej, nie wymaga ingerencji w kopyto poprzez podkowiaki i kleje, śnieg nie zbija się pod kopytem tak jak to się dzieje przy podkowach⛄️,daje komfort w poruszaniu nie tylko po zamrożonym padoku a także twardej drodze typu (kamienie, asfalt, tłuczeń)...
Dowodem na naszą propozycje jest materiał zamieszczony poniżej.
Dziękujemy za zaufanie właścicielce konia. A także firmie Jar-Koń za buty dla konia Pozdrawiamy🤝.

25/12/2023

Adres

Koźmin Wielkopolski
Kozmin
63-720KOŹMINWLKP

Telefon

+48603740460

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy PHU Kopytkowo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij