12/08/2026
O rozluźnieniu krótko.
Każdemu na pewnym etapie zależy, by jego koń chodził w rozluźnieniu i równowadze.
Niestety często zwracamy uwagę tylko na fizyczny aspekt rozluźnienia. Pracujemy nad biomechaniką, zupełnie zapominając o psychice. I nie, nie chodzi tu o ODCZULANIE, DESENSYTYWIZACJĘ I INNE MĄDRE SŁOWA. Chodzi tu o to, żeby konia nie zawieść. Żeby podczas pracy nie wpakować go np. w drągi czy w ścianę lub inne konie na placu... zwierze do rozluźnienia potrzebuje zaufania i możliwości "powierzenia" nam swojego ciała (za które my musimy wziąć w pełni odpowiedzialność). Jeśli nie planujemy tras po których będziemy się z koniem poruszać, co chwila wpadamy na drągi lub pakujemy go w inne niekomfortowe sytuacje powodujące chwilową utratę równowagi- "bo koń ma przecież oczy i widzi" to nie dziwmy się, że nie będzie w stanie nam w pełni zaufać i rozluźnić się na dłuższy czas, co chwila będzie próbował sprawdzać czy wszystko jest ok i czy nie wpakujemy go w tarapaty.