23/06/2026
W 2022 roku wilk zabił Dolly – ulubionego kucyka Ursuli von der Leyen. Przynajmniej taka była wersja, którą podał brukowiec Bild, a za nim media na całym świecie, od Brukseli po Pakistan. Trzy lata później ochronę wilka zdegradowano w całym prawodawstwie UE. Choć w Polsce wilk nadal jest ściśle chroniony, w wielu krajach oznacza to po prostu odstrzały. Co ważne, sprawa Dolly nigdy nie została udowodniona.
Śledztwo „Observera" ujawniło w czerwcu, że przy zmarłym kucyku nie wykonano sekcji zwłok, czyli badania, które pozwoliłoby wskazać prawdziwą przyczynę śmierci i odróżnić atak drapieżnika od żerowania na już martwym zwierzęciu. Obecność DNA wilka na ciele Dolly potwierdza tylko, że miał z nim kontakt. A wilki jedzą padlinę i chętnie żywią się końskim mięsem.
Carter Niemeyer, emerytowany biolog z blisko czterema dekadami doświadczenia w badaniu ataków wilków w USA, przeanalizował zdjęcia z miejsca zdarzenia i nie znalazł typowych wskaźników ataku drapieżnika: brak krwawienia podskórnego, brak śladów ciągnięcia ciała. Niemeyer podkreśla, że nigdy nie widział potwierdzonego ataku wilka na konia. Niezależni weterynarze końscy ocenili obrażenia jako minimalne – nieadekwatne do zabicia zwierzęcia tej wielkości. Dolly miała 30 lat, czyli osiągnęła górną granicę życia kucyka, w której nagła śmierć z powodu kolki jest zupełnie typowa.
Sprawa przypisywania wilkom śmierci zwierząt hodowlanych jest częsta. Jak wykazała badaczka Suzanne Asha Stone żaden z 2259 przypadków zabicia zwierząt przypisanych wilkom w Dolnej Saksonii od 2008 roku nie posiada danych patologicznych z sekcji. Dane, na których opiera się europejska polityka wobec wilka, mogą być w znacznej mierze błędne.
Tymczasem skutki polityki są jak najbardziej realne: w kwietniu w Abruzzo znaleziono 21 otrutych wilków, odstrzałów tego kluczowego dla ekosystemów gatunku chcą Niemcy, Francuzi, Szwedzi i Słowacy.
Przed Trybunałem UE toczą się sprawy kwestionujące cały proces obniżenia statusu ochronnego wilka. W grudniu 2024 wspólnie z organizacjami z całej Europy, pod przewodnictwem fundacji Green Impact złożyliśmy skargę do TSUE w celu unieważnieniu decyzji Rady. Zarzucamy urzędnikom KE ignorowanie dowodów naukowych i nadużycie władzy. W lutym 2025 r. skarga została przyjęta, w pozwie stajemy w obronie wilków.
Nie ma naszej zgody na to, by domysły wywracały budowany pół wieku system ochrony gatunkowej.
https://observer.co.uk/news/international/article/ursula-von-der-leyen-wolf-kill-story-german-cull