Dusza Wilczycy

Dusza Wilczycy 🐺🩵Wszystko co dusza Wilczycy zapragnie. Rękodziełka od serca i nasze biwakowe przygody. Autor: Jacek Niedzielski

Jesteśmy zakochane w vanlifie i zachodach słońca 🌅🏕️ W poszukiwaniu najpiękniejszych widoków i najlepszych miejsc do spania na dziko🌄
Bośka i Anusiak❤️‍🔥 Bożena Magnucka używa aparatu fotograficznego jako narzędzia do wyrażania sposobu patrzenia na świat. Nietrudno zauważyć w pracach ogromną ciekawość świata i osobisty stosunek do niego. Poprzez fotografię chce pokazać obrazy niebanalne, ukazujące

inne spojrzenie na rzeczywistość otaczającą nas i współistniejącą w życiu codziennym. W najwcześniejszych pracach widać ścisły związek z naturą poprzez fotografie ukazujące zwierzęta, które inspirują detalami swojej urody jakże trafnie wyeksponowanymi. Chętnie fotografuje architekturę poszukując ciekawego kadru i światła dla całego obiektu jak i detali. Widać także fascynację kształtem i barwą a przede wszystkim sposobem utrwalania ulotnych kompozycji, które widzimy w galerii Linie-Kieliszki. To w tych fotografiach pokazuje nam swój sposób analizy geometrii i jej wzajemnego oddziaływania ze sobą poprzez zniekształcenia formowane przez szkło. W cyklu Zmarszczeni i Wysuszeni chce pokazać rzecz oczywistą od wieków jednak niewidoczną lecz zauważalną - czas. Pokazała nam w kilku fotografiach upływający czas i jego efekty na przykładzie prostego, organicznego modelu. Bożena Magnucka to artystka poszukująca wciąż i eksperymentująca na wielu płaszczyznach. Chętnie i wytrwale pokazuje obrazy w których
tworzywem jest substancja nad której kształtem jest trudno zapanować - ciecz. Nie boi się więc wyzwań w poszukiwaniu sposobu utrwalenia w matrycy swojej lustrzanki obrazu rzeczy ulotnych i trudnych do wizualizacji takich jak ruch, czas, ekspresja, emocje. Eksperymentuje ze światłem używając technik Low Key i High Key łącząc je ze sztuką portretowania wspinając się tym samym po szczeblach kolejnych doświadczeń i stając przed kolejnymi wyzwaniami. Bożena Magnucka chce opowiedzieć nam o świecie widzianym jej oczami, oraz pokazać, że warto eksperymentować i próbować nowych rozwiązań. Będąc zanurzona w swoich obrazach chce abyśmy dostrzegli rzeczy, które umykają nam niepostrzeżenie i bezpowrotnie.

Ruszamy dalej… 🩵Zapasy wody powoli się kończą, więc po drodze trzeba będzie znaleźć jakiś mały grecki kościółek z wodą.A...
28/05/2026

Ruszamy dalej… 🩵
Zapasy wody powoli się kończą, więc po drodze trzeba będzie znaleźć jakiś mały grecki kościółek z wodą.

A po drodze odwiedziłyśmy mały Teatr Starożytnego Epidaurus (Ancient Theatre at Demos of Ancient Epidaurus)!

To miejsce, ukryte pośród gajów pomarańczowych tuż nad brzegiem morza, ma za sobą ponad 2400 lat historii! Wybudowano je w IV wieku p.n.e. na potrzeby mieszkańców starożytnego miasta-państwa (demosu) Epidaurus. W przeciwieństwie do tego wielkiego, słynnego teatru w pobliskim sanktuarium Asklepiosa, ten służył lokalnej społeczności - nie tylko do wystawiania dramatów, ale też do ważnych zgromadzeń politycznych i świąt religijnych dionizjów.

W planach były jeszcze gorące źródła na małym wulkanicznym półwyspie 

Methana, który jest częścią regionu Argolida na północno-wschodnim Peloponezie.

 Jednak nasza skóra już "trochę" obolała od słońca....Anulka mówi, że nie ma szans żeby teraz wejść do cieplej wody😅 więc tym razem odpuszczamy. Zostawiamy to miejsce jako powód, żeby wrócić na Peloponez. 

Po drodze zatrzymałyśmy się jeszcze przy lokalnym straganie. Kilka pysznych drobiazgów i oczywiście oliwa- 2 litry za 16 euro. Nie mamy jeszcze za wiele porównania w cenach, ale pani z dumą mówiła, że to oliwa z jej własnej produkcji☺️💙

🧿🪬🇬🇷Kalí sas méra💙🩵💙Jedna z dwóch moich mało chętnych do pozowania modelek tuż po wschodzie🌞Za to pojawiła się trzecia, ...
28/05/2026

🧿🪬🇬🇷Kalí sas méra💙🩵💙
Jedna z dwóch moich mało chętnych do pozowania modelek tuż po wschodzie🌞
Za to pojawiła się trzecia, która choć na chwilę pozowała w idealnej pozycji 🦎

27/05/2026

Zmieniłyśmy miejscówkę dosłownie o kilkanaście metrów - w cień, bo wczoraj słońce już nas porządnie musnęło. A tu proszę: kawałek dalej, a klimat zupełnie inny. Hamak, książka, Tosia rozrabia...

26/05/2026

RAJ🩵🧿🪬🇬🇷

"Miłość, Grecja i rak"Na urlop zawsze staram się znaleźć lekturę, która wciąga od pierwszych stron. Książka ta jest pełn...
26/05/2026

"Miłość, Grecja i rak"
Na urlop zawsze staram się znaleźć lekturę, która wciąga od pierwszych stron. Książka ta jest pełna tęsknoty od pierwszych stron, ale też sprawia, że człowiek chce rzucić wszystko i po prostu żyć bliżej natury, słońca i morza...

"To autobiograficzna, bardzo emocjonalna opowieść o życiu, ogromnej namiętnej miłości, chorobie i odnajdywaniu siebie. Książka łączy dwa światy — trudne doświadczenie walki z rakiem oraz ukojenie i wewnętrzną przemianę, jaką daje Grecja.

Autorka opisuje swoją drogę przez lęk, cierpienie i codzienność choroby, ale jednocześnie pokazuje, jak podróże, ludzie, morze i grecki klimat pomagają odzyskać spokój oraz radość życia. To nie jest tylko książka o chorobie — bardziej o nadziei, sile kobiet, miłości do życia i o tym, że nawet po bardzo trudnych doświadczeniach można na nowo poczuć wolność.

Dużo tam greckiego klimatu: małych uliczek, wysp, lokalnych ludzi, prostoty życia i refleksji nad tym, co naprawdę ważne."

Adres

Hel

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dusza Wilczycy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij