17/03/2026
PROSZĘ UDOSTĘPNIJ.
To apel o pomoc w imieniu tych, którzy Wam tego nie powiedzą.
Nie będę grać na emocjach, przeklinać ani manipulować, więc po prostu przedstawię Wam punkt widzenia ludzi, którzy chcą dobrze dla obcych im zwierząt.
W Nowym Targu jest schronisko dla zwierząt, które od ponad 30 lat prowadzi starsze małżeństwo. Schronisko kilkadziesiąt lat temu powstało na bazie fermy lisów, ale mimo upływu lat nic się tam nie zmieniło poza mieszkańcami. Psy, wyłapywane z okolicznych miejscowości zastąpiły lisy - została infrastruktura, budy dla lisów, wąskie alejki i wiecie co?
Czasami trzeba przymknąć okno, być realistą i zrozumieć, że środki finansowe są ograniczone, ale niestety nie w tym przypadku. Bo po dawnych latach zostało najważniejsze: mentalność i podejście do prowadzenia schroniska, do zwierząt.
To nie jest łatwy temat, uwierzcie. Ponad 300 psów uwięzione jest w głowach starszych ludzi, którzy za nic w świecie nie chcą zrozumieć, że „tak dalej nie można”. Nie ma ogłoszeń psów, praktyczny brak adopcji, wolontariat? Możecie tylko pomarzyć. Schronisko jest obiektem prywatnym, zamkniętym. Chcesz wejść? Zapomnij. I jeszcze jedna rzecz, która jest dla mnie całkowicie nie do zrozumienia: właściciele schroniska nie przyjmują żadnej pomocy materialnej. Nie wolno przysyłać, przynosić karmy ani innych ważnych rzeczy, po prostu „dajcie nam spokój”. Za bramą istnieje świat do którego nie masz prawa wejść, ale co oczywiście najpiękniejsze w tym państwie: schronisko jest opłacane z podatków, z gmin.
Tylko że zamiast miejsca, które powinno być przyjazne mieszkańcom, mamy fortecę nie do zdobycia.
Spójrzcie na zdjęcie, tak to pasza dla psów.
Spójrzcie na ten s*f i biedę - to psie slumsy.
I teraz w tym wszystkim są ludzie, nie poseł Litewka. Zwykłe, miłe, normalne dziewczyny, które mieszkają w okolicy i od lat chcą pomóc psom z schroniska w Nowym Targu, ale całkowicie odbijają się od ścian.
Schronisko wynocha, urząd wynocha, lokalne media wspierają właścicieli schroniska - układ zamknięty. Najlepiej nie interesować się i zająć swoimi sprawami.
Dziewczyny nie mają siły przebicia, ale walczą dla zwierząt, zorganizowały protest w najbliższą sobotę. Pod górkę robią im wszyscy. Nawet policja poinformowała je, że parking przy schronisku nie będzie dostępny w ten dzień i wąska droga sprawia, że aby dotrzeć do schroniska, trzeba zostawić samochód i iść kilkanaście minut pieszo… to ma odstraszyć zainteresowanych.
Mało? Właściciele schroniska to wpływowi ludzie w regionie. Lokalni górale organizują kontrmanifestację by po prostu przyjezdni odczepili się od tego miejsca. By nie być za bardzo ciekawym.
Wiem jaką siłę ma internet i jaką moc macie Wy. Zostawiam Wam adres i datę protestu, będę wdzięczny w imieniu dziewczyn za każde udostępnienie. Wiem że większość z Nas nie jest w stanie pojawić się w weekend w Nowym Targu, ja sam niestety też nie mogę, ale piszę ten post by nie być obojętnym, by pomóc.
Was też proszę o pomoc, dla tych zwierząt, które są odcięte od świata i głosu nie mają.
Kokoszków 101, 34-400 Nowy Targ, protest pod schroniskiem w sobotę 21/03 o 12:00.
PODAJ DALEJ.
Ja to tu tylko zostawię.