dziennik_werterynarza

dziennik_werterynarza Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od dziennik_werterynarza, Bielsko-Biała.

Hodowla "Werteres" i strona dla osób kochających zwierzęta, ciekawych jak wygląda świat młodego lekarza weterynarii i chcących poznawać ważne informacje o opiece nad pupilami �

Lato w pełni, sezon tak samo i maluchów przybywa. Czy to tych domowych, czy dzikich…Łączy je to, że są niesamowicie uroc...
20/08/2026

Lato w pełni, sezon tak samo i maluchów przybywa. Czy to tych domowych, czy dzikich…
Łączy je to, że są niesamowicie urocze, ale również bardzo wymagające pod względem odchowu, do którego potrzebna jest ogromna wiedza.

W przypadku dzikich zwierząt jest o tyle ,,prościej”, że w teorii ich odchowem, czy ogólnie opieką nie mogą się zajmować prywatne osoby, nieposiadające odpowiednich uprawnień. Trochę to niektórych blokuje przed podjęciem takich prób samemu. W praktyce czasem jest tak, że specjaliści zajmujący się tym na codzień są dla niektórych ostatnią deską ratunku, jak zwierzak zaczyna gorzej rosnąć, słabnąć, sprawiać problemy, jakoś tak krzywo chodzić itd. Wtedy nagle da się sprawdzić w internecie gdzie jest najbliższy ośrodek rehabilitacji i przedzwonić. Szkoda, że często za późno, bo po takim nieumiejętnym odchowie trzeba pomagać zwierzęciu, które jakiś czas było eksperymentem, cieszyło oko i uciszało sumienie. Oczywiście niektórym osobom mimo wszystko się udaje doprowadzić je do stanu młodego dorosłego, tylko pytanie jak takie zwierzę później jest przygotowane do życia na wolności?
Zdaje sobie sprawę, że nie w każdym zakątku Polski jest dostęp do specjalistów, ale przedzwonić, by uzyskać poradę można z dowolnego miejsca na świecie (wiem, bo kiedyś nawet miałam konsultacje telefoniczną z Arabii Saudyjskiej 😅), a ludzie są naprawdę pomocni i wspólne zaangażowanie kilku osób może naprawdę zdziałać cuda.

Ciąg dalszy w komentarzu ❤️

Niewiele się dzieje na tym profilu teraz, ale to przez to, że w prywatnym i zawodowym życiu ten rok to u mnie totalna zm...
19/06/2026

Niewiele się dzieje na tym profilu teraz, ale to przez to, że w prywatnym i zawodowym życiu ten rok to u mnie totalna zmiana wszystkiego o 180 stopni 😅 o prywacie kiedy indziej, bo też będzie długo… dzisiaj o tym jak się żyje świeżemu wetowi po studiach, który jak tylko dostał papier zaczął przyjmować pacjentów.

- Czy żałuje, że nie zrobiłam sobie wolnego zaraz po studiach?
Tak, ale to i tak był dobry wybór ze względu na okoliczności, o których innym razem ☺️ Jak ktoś ma możliwość to polecam sobie odetchnąć jakiś czas. Wiedza nie ucieknie, a takie wakacje w przyszłości mogą być już cięższe do zorganizowania.

- Czy po tych studiach byłam przygotowana do pracy w zawodzie?
Absolutnie nie… Gdybym sama nie praktykowała, nie uczyła się poza programem byłoby dużo gorzej. Sam kontakt z klientem jest kluczowy, a na uczelni nie było mowy żeby się tego nauczyć. Fakt faktem wracam do niektórych notatek, wykładów z bardziej wartościowych przedmiotów, które były prowadzone przez osoby znające się na rzeczy, ale i tak wszystkiego trzeba się nauczyć jeszcze raz po studiach.

- Czy po tych 4 miesiącach pracy, samotnych dyżurach, przypadkach emergency, różnych zabiegach uważam, że dużo umiem?
Też nie i to jest chyba najważniejszy przekaz w tym poście. Z tego co rozmawiałam z innymi tegorocznymi absolwentami, którzy też zaczęli pracę każdy z nas ma podobne odczucia. Są dni kiedy przypadki są super (to nie znaczy łatwe), wszystko jest ogarnięte, praca idzie jak po maśle, wiadomo co robić i człowiek wychodząc czuje, że jest na właściwym miejscu. Niestety są też dni gdy jest zupełnie odwrotnie, pacjenci z ciężkimi chorobami, trudne historie, czasem też trudni klienci, a na koniec nie wiadomo w co ręce włożyć. Wtedy można się poczuć jak dziecko we mgle i w moim przypadku mimo tego, że mam wsparcie super zespołu jest ciężko. Na początku bardzo się bałam, że przez takie tempo dopadnie mnie szybkie wypalenie zawodowe i że takie myśli są tego początkiem. Dzięki temu że udało się pogadać z różnymi osobami, nawzajem sobie uświadomiliśmy, że to normalny etap, który trzeba przejść i się nie poddawać.

Ostani egzamin zdany na 5, zaświadczenie o ukończeniu studiów wystawione, także myślę że oficjalnie mogę się już pochwal...
11/02/2026

Ostani egzamin zdany na 5, zaświadczenie o ukończeniu studiów wystawione, także myślę że oficjalnie mogę się już pochwalić:

Spełniłam swoje marzenie i zostałam lekarzem weterynarii!

Bardzo ciężka i długa droga za mną, wyznaczyłam ją sobie już jako dzieciak. Ten czas był pełen wielkich radości, ale też smutków, poświęceń, intensywnej pracy oraz nauki. Poznałam wiele wspaniałych osób, odkryłam realia studiowania. Mimo, że minęło tyle lat i moje podejście do tej pracy bardzo dojrzało, to moja motywacja się nie zmieniła. Mam szczerą nadzieję, że tak już zostanie i trudy tego zawodu jej nie przyćmią.

Jestem wdzięczna za ludzi, którzy cały czas mnie wspierali, pomagali się rozwijać i nie pozwolili w siebie wątpić. Dziękuję, że byliście i jesteście ze mną ❤️

To oczywiście nie koniec, bo człowiek uczy się całe życie, ale myślę że brak sesyjnego stresu i skupienie się na tym co faktycznie chcę robić będzie miłą odmianą 😅

Ten rok będzie bardzo intensywny, czeka mnie wiele sporych zmian, ale w końcu o to chodzi w życiu. Postaram się umieszczać więcej treści, liczę na to, że już za niedługo będę miała dla Was ciekawe tematy do zgłębienia 🥰

Adres

Bielsko-Biała
43-300 TO 43-382

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy dziennik_werterynarza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij