23/05/2026
Nie każdy widzi tę stronę hodowli.
Na zdjęciach i filmach najczęściej widać te najpiękniejsze chwile, maleńkie łapki, słodkie pyszczki i radość z nowych narodzin. Ale życie hodowcy to także ogrom emocji, poświęcenia i walki o każde maleńkie życie.
Ostatnie dni były dla nas bardzo trudne.
Mieliśmy troje maluszków. Niestety dwa szczeniaczki bardzo szybko odeszły za Tęczowy Most. Nasza sunia podczas ciąży była bardzo aktywna i dwa maluchy były mocno oplątane pępowiną. Mimo walki i nadziei nie udało się ich uratować.
To właśnie są te chwile, o których rzadko się mówi.
Nieprzespane noce, czuwanie jak przy noworodku, karmienie co trzy godziny, dogrzewanie, obserwacja każdego oddechu, walka o przetrwanie, ogromne emocje i jeszcze większa odpowiedzialność. Hodowla to nie tylko piękne zdjęcia, to również łzy, strach i bezsilność.
Została z nami jedna wyjątkowa, piękna czarna sunia ❤️
Teraz całą naszą uwagę, ciepło, miłość i troskę kierujemy właśnie do niej. Będziemy patrzeć, jak rośnie, rozwija się i poznaje świat u naszego boku. Jest naszym małym cudem i wielką nadzieją.
Trzymajcie za nią kciuki 🪽